Wiersze

Wiersze

  • WpView
    LECTURES 8
  • WpVote
    Votes 4
  • WpPart
    Chapitres 3
WpMetadataReadEn cours d'écriture
WpMetadataNoticeDernière publication dim., août 16, 2026
WpInfo
Poésie
Dopiero zaczynam z wierszami więc nie wiem jak ta moja przygoda z nimi się potoczy ale mam nadzieję że wam się będzie podobać
Tous Droits Réservés
#142
wiersze
WpChevronRight
Rejoignez la plus grande communauté de conteursObtiens des recommandations personnalisées d'histoires, enregistre tes préférées dans ta bibliothèque, commente et vote pour développer ta communauté.
Illustration

Vous aimerez aussi

  • 𝐁𝐞𝐭𝐰𝐞𝐞𝐧 𝐋𝐢𝐠𝐡𝐭 𝐚𝐧𝐝 𝐁𝐥𝐨𝐨𝐝 | 𝐁𝐋 (𝐙𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐨𝐧𝐞)
  • Pamiętnik Awarii (Odklejki)
  • Chat rodziny monet.
  • One Shot [18+]
  • Na tafli sekretów
  • Raven
  • Anarchiczna historia
  • Stereotyp/Sagi x Szery
  • Wbrew Rgułom
  • Unhealthy Love

"Nigdy nie wiesz, kiedy to zimna czerń może czuć najgłębiej" Blaise Shade miał dom, zaufanie i kochająca matkę...a może tak mu się tylko wydawało? W dzieciństwie łkał kłamstwa jak pelikan, naiwnie wierząc, że jego życie to istna bajka, przepełniona czułością i troską nawet po odejściu ojca. Dla dobra chorej matki przerywa studia i wraca do Chicago, gdzie na jaw wychodzą tajemnice, które na zawsze miały pozostać pod panelami jego domu rodzinnego. Właśnie - domu. Ale czy tak można nazwać miejsce, które zapoczątkowało lawinę kłamst, przygniatającą cię bez możliwości ratunku? Choć przecież to wszystko było "dla jego dobra". Lecz zło nie zawsze krzyczy - czasem oddycha tuż przy twoim uchu. Ryan Warren od dawna wiedział, że życie na śmierci wiąże się z regułami, które rzadko kto znosi. Musiał ranić siebie samego, by zabić - a zabić, by przeżyć. Krew spływała mu po rękach każdego dnia, a on już sam nie wiedział, do kogo należy ta w jego żyłach. Róże ściskały jego serce, które od uczyło się kochać, a nienawiść była jedyną emocją, którą świadomie potrafił obdarzyć drugiego człowieka. Choć jego człowieczeństwo obumierało z każdym strzałem broni, a grzechy ciążyły w jego duszy tak mocno, że sam tonął pod ich ciężarem bez możliwości wzięcia wdechu. W środku umierał, a jedyna osoba, która potrafiła to dostrzec, była tą, którą powinien zabić. Jednak zatopili się w swoich spojrzeniach zanim jeszcze zdążyli krzyknąć. Miłość stała się wybawieniem...a może kolejnym grzechem? Czy Blaise i Ryan będą mieli swoje "żyli długo i szczęśliwie"? Czy skończą jak dwa kamienie na dnie kłamst i zginął, zapomnienając, że kiedy kolwiek spojrzeli na siebie inaczej? "- To dlatego, że jesteśmy jak światło i krew. Ja mam jej tyle na rękach, że noszę grzechy nie tylko swoje, ale też cudze. A od ciebie bije energia, ale nie taka czysta. Jak światł

Plus d’Infos
WpActionLinkDirectives du Contenu