Mówią, że najciekawsze rzeczy często zapisuje się na marginesach. To tam lądują luźne myśli, nagłe przebłyski inspiracji i historie, które przyszły niespodziewanie, nie pasując do żadnego wielkiego planu.
"Zapiski na marginesie" to mój literacki brudnopis. Zbiór absolutnie niepowiązanych ze sobą one-shotów. W jednym rozdziale możesz wylądować w środku dusznego, mrocznego thrillera, w kolejnym trafić na okruch z życia, a w jeszcze innym na coś, co wymyka się wszelkim kategoriom. Nie ma tu sztywnych ram, gatunkowych ograniczeń ani z góry zaplanowanej koncepcji. Znajdziecie tu teksty zrodzone z nagłych impulsów, eksperymenty, a także efekty literackich pojedynków i wyzwań rzucanych mi na serwerach twórczych.
Publikuję tu wyłącznie wtedy, gdy poczuję taki impuls, bez żadnego harmonogramu. To miejsce absolutnej twórczej wolności.
All Rights Reserved