
-Hej mała..-powiedział łapiąc mnie za biodra lokowaty. -Nie dotykaj mnie!-krzyknęłam i odsunęłam się do tyłu. Zderzyłam sie ze ścianą. Moje serce biło tak, że nie byłam w stanie nic wiecej powiedzieć. -Nie bój się mnie, nic ci nie zrobie.-jego słowa wywołały u mnie to jedno wspomnienie, a łzy automatycznie spłynęły mi po policzkach. Chłopak zaczął iść w moim kierunku. Nie ruszyłam się o krok, za bardzo sie bałam. Był już na tyle blisko, że nasze ciała sie stykały. Jego ręka powędrowała na mój policzek. Wytarł mi łzy i już chciał coś powiedzieć gdy nagle usłyszeliśmy wycie syreny policyjnej. Chłopak rozszerzył szeroko oczy, złapał mnie za rękę i zaczął gdzieś ciągnąć. -Wsiadaj!-otworzył drzwi do samochodu. Nie wsiadłam. Patrzył na mnie jakby chciał mnie zabić. Gdy zauważył, że nie mam zamiaru wejść do auta po prostu mnie tam wepchnął i zamknął drzwi. Zanim zdążyłam zareagować on już ruszył z piskiem opon. -Gdzie jedziemy?-zapytałam. Nie dostałam odpowiedzi...Todos os Direitos Reservados
1 capítulo