•BAD FRIENDS•

•BAD FRIENDS•

  • WpView
    Reads 2,516
  • WpVote
    Votes 146
  • WpPart
    Parts 18
WpMetadataReadMatureOngoing
WpMetadataNoticeLast published Mon, Dec 26, 2016
To miało być zwykłe mieszkanie. Zwykły współlokator i przyjaciel. Tak nie było... ,,ZWYKŁY współlokator"- trudno go tak nazwać. ,,PRZYJACIEL"?-tylko dla kumpli. Dla niej był kimś więcej chociaż sama do siebie tego niedopuszczała. Fragment: ,,-Boże Nick! Daruj sobie! Nie działasz na mnie! Czy w końcu możesz to zrozumieć? Nie rozkochasz mnie w sobie,ani nie omamisz! Mam rozsądek! I nigdy się w tobie nie zakocham i wiesz co udowodnię ci to!-wzięłam głęboki oddech -Zagrajmy w pewną grę. Prawmy sobie komplementy. Udawajmy sprzeczki. Rozmawiajmy ze sobą 24/7. Każdego ranka witajmy się,a wieczorem życzmy sobie dobrej nocy.Chodźmy na wspólne spacery. Wymyślajmy sobie przezwiska. Przy znajomych wysyłajmy sobie sygnały,gdy coś jest na rzeczy.Umawiajmy się na randki.Przytulaj mnie.Całuj mnie. Ten kto pierwszy się zakocha przegrywa! -Zgoda-powiedział brunet po chwili namysłu. Podszedł do mnie,a następnie złożył krótki pocałunek na moich ustach. Już chciałam coś powiedzieć,ale Nick mi przerwał -Gra to gra-i wyszedł z kuchni zostawiając mnie z Davidem i Jourdan -Jesteś tego pewna?-zapytał się mnie David -Czego? -Z uczuć nie wolno drwić. -Przecież nie zakocham się w nim. -Skąd możesz to wiedzieć?-zapytała Jourdan -To niemożliwe,ani nie realne-odpowiedziałam im i również wyszłam z kuchni."
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • [T] Carpathian | Dramione
  • CEO
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • teacher's pet | yoonmin
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Ninjago || My Lightbringer
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines