hunt (holmes&martin) ff ✒

hunt (holmes&martin) ff ✒

  • WpView
    Reads 4,205
  • WpVote
    Votes 296
  • WpPart
    Parts 10
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Thu, Aug 11, 2016
Usiadłam przy biurku. Miejsce na przeciwko mnie zajął Holmes. Watson, wyglądający co najmniej dziwnie z wąsem, usiadł na podniszczonym fotelu, umieszczonym w dalszej części pokoju, przy kominku. Przez chwilę detektyw przyglądał mi się tymi bystrymi, chłodnymi oczyma. Watson czytał w skupieniu moje CV, które poza osiągnięciami w nauce, nie było rozbudowane. Następnie podniósł się i poprosił Sherlocka o spotkanie w kuchni. Rozmawiali o czymś szeptem, nie mogłam rozróżnić słów. Chodziło zapewne o mnie. -Ona jest tylko dzieckiem. -doszło do mnie pierwsze zrozumiale powiedziane zdanie, którego autorem był bloger i kronikarz przygód mistrza dedukcji. -Dzieckiem, które ciągle znajduje zwłoki. Chudy detektyw wyszedł z kuchni. -Witamy w Londynie, panno Martin. Proszę być na nasz każdy telefon. ✖okładka: Marcysiv ✖autorka: Marcysiv
All Rights Reserved
#12
johnlock
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • teacher's pet | yoonmin
  • CEO
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Ninjago || My Lightbringer
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • [T] Carpathian | Dramione

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines