Wstęp 2.

Wstęp 2.

  • WpView
    Reads 26
  • WpVote
    Votes 1
  • WpPart
    Parts 1
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Tue, Sep 22, 2015
WpInfo
Non-Fiction
Tak więc, stanęła przede mną i zapytała SOLO albo BASTA. Dla większości które nie orientują się co oznaczają te terminy: SOLO- bójka, BASTA-bastuje i decyduję się tylko na obronę. Mimo, iż dziewczyna miała wymiary 2m na 2m i szybciej było ją przeskoczyć niż obejść, zdecydowałam, że nie mam powodów by ją bić. Wybrałam basta. Wzięła klucze w swoje pięści tak żeby kilka wystawało spomiędzy jej palców i....zaczęło się. Nic więcej nie pamiętam. Tylko śmiech i moment kiedy wychodziłam z klatki. Przejrzałam się w szybie od windy i się przeraziłam. Wyszłam przed klatkę i zastanawiałam się co zrobić, przecież nie mogę powiedzieć mamie. Stałam tam w kompletnym szoku kilka dobrych chwil bo oni zdążyli zejść i szepnąć mi do ucha "niech tylko ktoś się dowie a Cie kurwa zabiję". Poszłam do przyjaciółki, takiej szczerej i zaufanej i powiedziałam co się stało. Wymyśliłyśmy historyjkę, poszłyśmy do mojego domu, pojechałyśmy do szpitala. Pęknięta brew. Zdziwiona byłam bo wyglądałam jakby tir przejechał po mojej twarzy. Tydzień później poszłam na kontrolę i zgłosiłam Pani doktor, że boli mnie nos i wystaje mi kość i że musi być złamany. Okazało się, że miałam rację. Szpital. Operacja. Nie obyło się bez wizyt i gróźb. Byłam wyniszczona psychicznie. Wracam do szkoły, z popularnej osoby, z cwaniary stałam się szkolnym pośmiewiskiem. Pluli na mnie, przychodzili do szkoły, grozili mi. Wszyscy o tym wiedzieli. Kilka tygodni później wracam do domu, jestem blisko bloku i słyszę krzyk mamy, woła mnie. Wchodzę do domu i słyszę, że była policja. Monika groziła mojej koleżance, która to zgłosiła i wspomniała o mnie.
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Nasze życie było razem...
  • ~| Kamienie na szaniec - talksy |~
  • Cztery Pory Roku
  •  ŻYCIE OSMAŃSKICH KOBIET
  • Problemy fnafowiczów
  • Pingwinowy kurs pisania
  • Imiona na każdą okazję
  • Tulpa od drugiej strony
  • Pingwinowe różności
  • Ciekawostki Psychologiczne ✔

Od siebie uczyliśmy się dorosłości. Uczyliśmy się, jak gotować żurek i jak podlewać sukulenty, jak znosić porażki i jak dzielić radość. Nasza codzienność była lekcją - a my byliśmy nawzajem swoimi nauczycielami. Aż w końcu przyszedł egzamin, którego nie zdaliśmy razem. To nie jest historia o wielkim kłamstwie... Choć kłamstwa również nas wykończyły... To zapis cichych rozpadów - tych, które dzieją się pomiędzy rozmowami i milczeniem, pomiędzy obowiązkiem a uczuciem, pomiędzy tym, co chcemy, a tym, czego potrzebujemy. To monolog kobiety, która żegna miłość, choć ona jeszcze nie zgasła. Która uczy się siebie na nowo. Która próbuje poukładać dorosłość bez niego. Jeśli kiedykolwiek kochałaś kogoś, z kim dorastałaś - ta historia może być również o Tobie.

More details
WpActionLinkContent Guidelines