Permanent Vacation [calum hood]

Permanent Vacation [calum hood]

  • WpView
    GELESEN 67,118
  • WpVote
    Stimmen 5,356
  • WpPart
    Teile 21
WpMetadataReadAbgeschlossene Geschichte Sa., März 26, 2016
Christian Morgan to założyciel obozu wakacyjnego dla młodych ludzi w wieku od 12 do 18 lat. Jest trzydziestotrzyletnim facetem o bardzo pozytywnym nastawieniu do życia. Zawsze szeroko uśmiechnięty, chętny do prowadzenia rozmów na różnorodne tematy, dowcipny i bardzo młodzieżowy. Oprócz tego, jest również ojcem porywczej, szesnastoletniej Honey - drobnej blondynki, która wręcz uwielbia zwracać na siebie uwagę otoczenia i wpadać w kłopoty. Mężczyzna nie radzi sobie z córką, odkąd zmarła jego żona. Nie chce jej kontrolować, ani zabraniać czegokolwiek, lecz po jednym, okropnym incydencie, decyduje, że w te wakacje zabierze Honey na swój obóz, aby poznała jego stałych, corocznych wychowanków, którzy, jego zdaniem, będą dla niej lepszym towarzystwem niż to w San Francisco, gdzie mieszkają. Nastolatka jest zmuszona do wyrażenia na to zgody, więc ostatecznie rezygnuje ze swoich planów na tegoroczne ferie. Pakując się do dwóch czerwonych walizek, nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten obóz wiele zmieni w jej życiu. OPOWIADANIE JEST PISANE PRZEZE MNIE (to nie jest tłumaczenie) OKŁADKĘ WYKONAŁA: tt: krolewnanialla wattpad: alohamichael BARDZO POLECAM :> ZWIASTUN: http://dragon-trailers-zwiastuny.blogspot.com
Alle Rechte vorbehalten
#30
camp
WpChevronRight
Werde Teil der größten Geschichtenerzähler-CommunityErhalte personalisierte Geschichtenempfehlungen, speichere deine Favoriten in deiner Bibliothek und kommentiere und stimme ab, um deine Community zu vergrößern.
Illustration

Vielleicht gefällt dir auch

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Snowflakes || minsung
  • Save her || Spider-Man
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • teacher's pet | yoonmin
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • NEMO | OKI
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Mehr Details
WpActionLinkInhaltsrichtlinien