Siedziałam w fotelu patrząc na tańczące w kominku płomienie. Nie pamiętam kiedy ostatnio było tak spokojnie jak teraz. Zero telefonów, pośpiechu, zwykły odpoczynek. Wiedziałam, że prędzej czy później trzeba będzie wrócić do normalnego życia i zmierzyć się z rzeczywistością, ale na razie byłam za słaba na cokolwiek.
- Powiedz tylko, od czego mam zacząć. - dodałam nabierając powietrza do płuc, co przypomniało mi o tym, iż dawno nie miałam w ustach papierosa. Przeleciałam oczami po pomieszczeniu, w którym się znajdowaliśmy i utkwiłam go na rozpoczętej paczce Cameli. Harry zapewne domyślił się do czego zmierzam. Kiedy tylko mój wzrok ponownie na nim spoczął, ten wstał i podał mi papierosy wraz z zapalniczką.
- Najlepiej od samego początku, od tego, jak to wszystko się zaczęło. - odparł wracając na swoje miejsce. Sam wyjął swoją paczkę i odpalił jednego papierosa zaciągając się głęboko.
- Masz na myśli to, co spowodowało że skończyłam jak skończyłam? - spytałam niepewna od czego mam zacząć. W końcu wiele rzeczy zostało przed nim zatajone, chociaż miał prawo wiedzieć, a reszta po prostu zdarzyła się kilka lat przed jego poznaniem i nie było okazji, by o tym wspominać.
- Opowiedz mi wszystko to, co uważasz, że powinienem wiedzieć.
Opowiadanie dostępne również na blogspocie
http://bewareofgreyhats.blogspot.com/
Oskar Kamiński ma wszystko, o czym marzył dzieciak z osiedla: platynowe płyty, wierną ekipę i dziewczynę, która dzieli z nim scenę. Michalina jest idealnym dopełnieniem jego wizerunku - raperka, piękna kobieta, partnerka w biznesie. Wszystko gra do momentu, gdy u Miłosza w kuchni Oskar podaje puszkę Redbulla dziewczynie, której wzrok tnie głębiej niż najostrzejszy bit.
Kinga „Bunny" Zając nie szuka atencji. Jako producentka woli chować się za konsoletą, zamieniając chaos w dźwięki, które podbijają listy przebojów. Ma prosty plan na życie: bity, kofeina i święty spokój. Jednak spotkanie blondyna z jeżem na głowie wywraca jej playlistę do góry nogami.