HanJoo- Moja parasolka

HanJoo- Moja parasolka

  • WpView
    Reads 2,207
  • WpVote
    Votes 243
  • WpPart
    Parts 12
WpMetadataReadOngoing1h 13m
WpMetadataNoticeLast published Sun, Dec 17, 2017
Obudziły mnie grzmoty za oknem. Usiadłem na skraju łóżka i podkuliłem nogi opierając głowę o kolana. Po moich policzkach zaczęły płynąć łzy. Zacisnąłem moje dłonie w pięści i uderzyłem w leżącą obok mnie poduszkę. Dlaczego mnie zostawiłeś? „Gdy będziesz się bał, a nie będzie mnie w pobliżu zadzwoń do mnie. Przybiegnę do ciebie jak najszybciej" szybko sięgnąłem po telefon i wykręciłem znajomy mi numer. Przyciągnąłem słuchawkę do ucha czekając na sygnał lecz zamiast upragnionego sygnału usłyszałem „Wybrany numer nie istnieje". Załamany rzuciłem telefon w kant pokoju. Gdy schodziłem z łóżka by podnieść mojego smartfona, potknąłem się i upadłem. Podniosłem głowę i moim oczom ukazała się biała parasolka...
All Rights Reserved
#331
hansol
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Dym
  • Zero gravity ✿ Yoonmin
  • Broken Heart /Namjoon x Taehyung /vmon//✔️
  • Where are you? || Min Yoongi \ Suga ♥
  • [Cup of tea - OneShot girl! Sope]
  • The Taste Of Ink | Taekook | PL
  • ZA WOLNOŚĆ II DOJAE, YUTAE
  • ...
  • Defender | Peter Parker
Dym

Stałem pod drzewem, z oczami pełnymi łez. Dookoła było pełno płaczących ludzi. Płakali przeze mnie. Widziałem trumnę. Piękną, lakierowaną trumnę. Była otwarta. Widziałem jej rodziców. Płakali. Ne mogli uwierzyć, że ona... że ich córka to zrobiła. Zabiła się. Przeze mnie. Po pogrzebie zgłoszę się na policję. Dla niej. ,,Ponieś konsekwencje". Umarła na moich rękach. Patrzyłem na jej śmierć. I nic nie zrobiłem. Nie wiem jak długo stałem w tej uliczce. Dziesięć minut, pół godziny, godzinę... Znalazł mnie Nick. O nic nie pytał. Nie musiał. Och, co ja narobiłem!? Przepraszam cię Alex. Przepraszam! Jest mi tak cholernie wstyd! Tak cholernie przykro... Ale ty już tego nie słyszysz. Nie widzisz moich łez. Ja twoje widziałem. I tak strasznie tego żałuję! To jak żyjemy ma wielki wpływ na to, w jaki sposób umrzemy. Do końca swojego życia będę wiedział, że to ja cię zabiłem. To moja wina, wiem. Przepraszam? Nie... Za późno. Ile trzeba znieść, żeby mówić, że ma się problem? Ile trzeba się nacierpieć, żeby ludzie zaczęli brać cię na poważnie? Żeby przestali traktować cię jak nastolatka, która ,,dojrzewa"? Żeby przestali powtarzać, że ,,w twoim wieku to normalne"? Dużo. Bardzo, bardzo dużo. Czasem aż za dużo. A kiedy człowiek próbuje znieść więcej niż umie, to robi się nieciekawie. Alex próbowała. Ale przegrała tę walkę. Walkę z samą sobą. Dlatego trzeba umieć zauważać problem. U siebie, u przyjaciela, u wroga. Zanim będzie za późno. Jeżeli umiesz powstrzymać falę czyjegoś smutku, zrób to. Teraz. Bo jutro może już być za późno. Nie powtarzaj mojego błędu. Normalni ludzie nie niszczą innych ludzi. Zapamiętaj. Przepraszam, Alex. Żegnaj.

More details
WpActionLinkContent Guidelines