Adagio Sostenuto // JongKey

Adagio Sostenuto // JongKey

  • WpView
    Reads 3,954
  • WpVote
    Votes 326
  • WpPart
    Parts 14
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sun, Jun 3, 2018
WpInfo
Fanfic
SHINee
Tytuł: Adagio Sostenuto Paring: JongKey - szczypta OnKey Gatunek: AU/fluff/romans/komedia/smut/angst Status: Zawieszone Liczba rozdziałów: 13/? Kim Ki Bum chciał jedynie móc rozwijać swoją pasję. Jazda konna była dla niego tym, co kochał najmocniej i jedynym, czego jeszcze mu nie odebrano. Nie spodziewał się, że próbując zaadaptować się w ojcowskim świecie pychy i wyniosłości spotka kogoś, kto zapragnie wywrócić jego życie do góry nogami, wnosząc do niego jeszcze większy zamęt. „Żadna godzina życia nie została zmarnowana, gdy się ją spędziło w siodle." ~ Winston Churchill 19.06.2018 - #8 w "Jonghyun" 06.01.2019 - #17 w "2min"
All Rights Reserved
#2
jinki
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • teacher's pet | yoonmin
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • Ninjago || My Lightbringer
  • CEO
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • [T] Carpathian | Dramione

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines