"Teraz, patrząc w jej piękne oczy i studiując jej wyraz twarzy, domyślił się, że jest lekko zawstydzona tą sytuacją, ale nie przeszkadza jej pozycja w jakiej się znajdują. Jedyne, czego nie mógł się domyślić, to fakt, że Marinette znała go lepiej niż sobie wyobrażał oraz to, że pała do niego coraz większymi uczuciami. To nie było dla niej korzystne, zapragnęła się z tego wyleczyć, ale również poczuć jego smak po raz kolejny. Złapała jego twarz swoimi drobnymi dłońmi i łagodnie wytarła pozostałości słonych łez. Przejechała po jego mokrych rzęsach by je lekko osuszyć, po czym posuwała się kciukiem po nosku, aż do jego ust. Jeździła palcem czule po jego wargach. Robiła to tak delikatnie, jakby bała się, że go spłoszy. Objęła mocniej jego twarz i spoglądała powoli, raz na jego oczy, a raz na usta. Chat zaczął się coraz bardziej nad nią pochylać, a ona nie sprawiała oporów. Gdy był już tak blisko, że stykali się nosami, szepnęła:
-Pomogę Ci zapomnieć"
#19 w Fanfiction!
- Płotka nie zakochuje się w płotce - szepnęłam patrząc w prost w niebieskie oczy blondyna
- Cami gdzieś mam tą bezsensowną zasadę - odparł JJ po czym złapał mnie delikatnie za policzki i przyciągną do siebie. Jego usta zderzyły się z moimi
I musiałabym skłamać mówiąc, że w cale na to nie czekałam