STARSTRUCK: Grimmjow Fanfic

STARSTRUCK: Grimmjow Fanfic

  • WpView
    Reads 980
  • WpVote
    Votes 47
  • WpPart
    Parts 20
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Wed, Mar 28, 2018
" What's your name?", he asked. I look up at him, brown hair, cunning eyes. I scoff and turn away. "This one has quite an attitude, right Aizensama. Should I show the newbie their place?", said Fox-face. His face looks like a fox with that smile of his. " No, give her some clothes and take her to her room", Aizen replied turning around. " Too bad", Fox-face said following Aizen out of the room. I look around the room to see "people" with black and white clothing sitting around the room. Then I saw him, hole where his stomach should be, half a skull mouth on one side of his face, blue hair. He looks back at me. " You got a problem with me?", he says.
All Rights Reserved
#667
anime
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • teacher's pet | yoonmin
  • CEO
  • Ninjago || My Lightbringer
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines