Spotkajmy się... [D.K]

Spotkajmy się... [D.K]

  • WpView
    Reads 628
  • WpVote
    Votes 33
  • WpPart
    Parts 3
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Mon, Jun 20, 2016
Pierwszy dzień wakacji. Pierwsze podpisywanie jego nowej płyty w stolicy. Spotkanie..hmm nie pierwsze. Zna ją. Tak jakby. Ona ma 7 sekund - po podpisaniu płyty jak gdyby nigdy nic daje mu kopertę z listem. Pod wpływem jakich emocji chłopak skorzysta z zawartej tam informacji i do czego to doprowadzi? Od kiedy coś ich połączy zaczną się problemy. I gdy niby znikną... gdy już będzie miało być dobrze... Pojawią się kolejne... Ona: To wytłumacz mi o co chodzi, a nie masz przede mną jakieś tajemnice - powiedziałam odwracając się w jego strone bo do tej pory stałam tyłem... taaa miało być pięknie i znowu się wszystko zjebało On: Wytłumaczę, ale nie dzisiaj ... nie psujmy sobie bardziej wieczoru - powiedziałem Ona: Czyli jeszcze bardziej możemy go popsuć? - spytałam - fajnie wiedzieć- dodałam od razu i znowu obróciłam się do niego tyłem czekając na tę jebaną taksówkę.
All Rights Reserved
#9
sms
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Ninjago || My Lightbringer
  • CEO
  • teacher's pet | yoonmin
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • [T] Carpathian | Dramione
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines