Vivianne Hills to spokojna, jednak uparta dziewczyna. Jej życie niczym nie różniło się od większości jej rówieśniczek, do czasu, gdy poznała Daggera- ekstrawaganckiego, wesołego chłopaka, który jak twierdzi, przybył żeby uratować ludzi przed demonami, które nakłaniają ich do popełnienia samobójstwa. Dziewczyna nie chce wierzyć w tak absurdalną teorię. Wszystko zmienia się, kiedy zaczyna widzieć podejrzane postacie, a nad ludźmi przypadkowe, na oko zbiory liczb. Kiedy mówi o tym chłopakowi, ten proponuje jej pomoc, w zamian za przysługę. Od tamtej pory we dwoje starają się wytropić zarazy, które krążą po świecie w poszukiwaniu nowych ofiar. Vivianne dowiaduje się różnych rzeczy, których normalni ludzie nie mogliby nawet wyimaginować. Z każdą chwilą, "partnerzy" stają się sobie coraz bliżsi, a ich relacje powoli wznoszą się, wykraczając nawet poza skalę przyjaźni.
-----------------------
Pomysł na opowiadanie zaczerpnęłam z "Once Upon A Time". Z początku miało się różnić od tego serialu, jedynie tym, że postacie zamiast z bajek, byłyby z anime. Ale tak jakoś wyszło c:
Jedną z głównych ról jest bohater "Kuroshitsuji: Book of Circus". Dlaczego akurat on?
Wydawał mi się być idealny: wesoły, wiecznie uśmiechnięty, a poza tym bardzo go polubiłam ;w; Mimo tych cech, uważam że było go za mało w Kuroszu, żeby całkowicie go odtworzyć, tak więc dodałam mu dawkę ironii, czarnego humoru i zbytnią pewność siebie. Tak dla smaczku, hehehe ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nadia Vesperton od zawsze uchodziła za zimną, pozbawioną emocji i niedostępną. Opinia innych znajduje się jednak na szarym końcu listy rzeczy, które obchodzą młodą studentkę. Lecz teraz, gdy głośny skandal związany z jej rodziną odbija się echem w całej Anglii - szepty znajomych z roku stają się jeszcze głośniejsze.
Dziewczyna nie zamierza reagować na zaczepki. Zwłaszcza te płynące z ust mężczyzn, ponieważ szczerze ich nienawidzi. Każdego. Nie ma natomiast pojęcia, że w murach Dashmore University właśnie pojawił się ktoś, do kogo absolutnie nie powinna się zbliżać.
Xander Lockwood. Ucieleśnienie wszystkich najgorszych cech, jakie można spotkać w człowieku. Bezwzględny, arogancki i nieobliczalny. Zepsuty tak bardzo, że ciężko doszukać się w nim chociaż cienia dobra. Niezainteresowany absolutnie niczym, prócz siebie samego. Chłopak od dawna żyje daleko poza granicami prawa i nie ma oporów, by wykorzystywać cudze słabości do osiągania własnych celów.
Wszystko zmienia się w momencie, gdy drogi Xandera i Nadii się krzyżują. Lockwood, zupełnie nieprzyzwyczajony do tego, by mu odmawiano, staje twarzą w twarz z kobietą, która gardzi każdym jego słowem i spojrzeniem. Ale nie tylko wzajemna niechęć stanie się ich problemem. Nowy wróg Vesperton nie ma pojęcia, jak ogromnym zagrożeniem okaże się dla niego ta drobna dziewczyna.
Ani co stanie się w momencie, gdy mimo wzajemnej nienawiści zbliżą się do siebie... za bardzo.
Jak skończy się gra, w której nie przewidziano żadnych reguł?