One more chance // Cameron Dallas

One more chance // Cameron Dallas

  • WpView
    Reads 2,276
  • WpVote
    Votes 163
  • WpPart
    Parts 6
WpMetadataReadOngoing57m
WpMetadataNoticeLast published Sat, Aug 27, 2016
Opowiadanie będzie dopiero poprawiane. Sequel opowiadania The last hope // Cameron Dallas Zaczęłam życie na nowo, poznałam nowych ludzi, a swoja dawną przeszłość zostawiłam w tyle, ale przeszłość nigdy nie zapomina i zawsze upomina się o swoje. Stworzyłam swój świat, który został zburzony w jednej chwili. Przez jedno spotkanie.Jedną osobę... Kiedy pierwszy raz spotkałam Thomasa nie wiedziałam, że moje życie wywróci się do góry nogami. Kiedy wyjeżdżałam myślałam, że zostawiłam ten rozdział za sobą. Nie mogłam się bardziej pomylić... ------------------------- - No, no! Dziewczyny to było naprawdę gorące. Czy nie chcecie się mną tak zająć? - Zamruczał. Odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą Thomasa. - Czemu by nie. Tęskniłam Thom... - Zamruczała Melody podchodząc do niego. Zarzuciła mu ręce na szyję i zaczęła go od razu całować, a ja nie wiedziałam gdzie mam patrzeć. Na szczęście mój umysł trochę otrzeźwiał. Dlatego też opuściłam ich i udałam się do dziewczyn, które siedziały przy barze. Przywołałam gestem ręki barmana. - Poproszę coś mocnego. Cokolwiek. - Powiedziałam, a on od razu zaczął coś szykować. Po nie całej minucie miałam swój napój, który dosłownie mnie palił w gardło, ale też sprawił, że znowu byłam pijana. I dobrze. Piękną okładkę wykonała @mirror_things ❤
All Rights Reserved
#7
zmiany
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Marvelous Dreams
  • kRzYk
  • Condemned to Hell (Tom I trylogii "CONDEMNED") [ZAKOŃCZONE]
  • Miraculum - Druga Szansa
  • Hurt me or die 16+ (ZAKOŃCZONA)
  • Criminal.Powrót
  • Złe wspomnienia

"- Co dziś nowego? - pytam, zerkając przez ramię na Petera. - W sumie przegapiłaś niezłą kłótnię - odpowiada, puszczając mi oczko. - Kłótnię? Czyją? - No zgadnij. Kiwa głową w stronę Clinta i Natashy. Siedzą razem na kanapie, ale w jakimś pół metrowym dystansie i grobowej ciszy. - Nie znoszę cię - burczę, wyciągając z kieszeni pięć dych. Peter przejmuje je z uśmieszkiem, dorzucając: - To było do przewidzenia. Ostatnio zerwali po trzech miesiącach, więc z poprzednich parunastu razów można łatwo obliczyć, że tym razem to wyniesie... To znaczy, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze czynnik niepewności i... - Syneczek tatusia - kwituję, a Stark unosi na nas wzrok znad blatu barku. - Jesteście jak dwie krople wody. I przez to mój portfel coraz bardziej chudnie. - Twój pech, mój zysk - szczerzy zęby w chytrym uśmieszku. - Ale wiesz... Zawsze... T-to znaczy, jakbyś chciała... Mogę ci za to postawić kawę." Książka może zawierać treści 18+. Nie mówię, że często, jednak czytasz na własną odpowiedzialność. To tyle ode mnie! Miłej lektury 😂👍

More details
WpActionLinkContent Guidelines