Mialam naprawde super zycie, az do mometu.. Wiadomo 6 klasa podstawowki pierszy powazny zwiazek, probowanie uzywek..
Zakocham się, bylismy razem ale zaczelo miedzy nami się psuc. On mial inna a mi pozostala tylko zyletka..pierszy raz bolalo-piersza kreska potem to byla opsesia.
Mialam(i mam) najlepsza przyjaciolke Martyne wsperala mnie we WSZYSTKIM.
Za pare lat moja mama poznala chlopaka przez internet zakochala sie i pojechala do niego, za rok zsiagela rowniez tam mnie.
Nie umialam z rozumiec tego ze juzgo nie zobacze..
W Angli zaczelo sie wszystko psuc ten koles okazal byc sie psycholem..
Nie ukladalo mi się w szkole nie mialam zadnych przynaciol tylko wrogow...
Bili, popychali, szantarzowali, wyzywali mnie.. Mialam dosc chcialam juz nigdy nie byc na tym swiecie..... Siegnelam po zyletke.. Pare kresek spoworowalo kolejne uzalerznienie.
Moja mama poznala faceta ktory byl murzynem nie nawidzilam murzymow poniewaz to oni sie na demna znecami w szkole..
Pewnego dnia byla impreza inni
Domaine public