Niepokorni Naznaczeni
  • LECTURES 715
  • Votes 171
  • Parties 11
  • LECTURES 715
  • Votes 171
  • Parties 11
En cours d'écriture, Publié initialement juin 18, 2016
Trzy różne osoby. Jeden świat. I ten sam los, który ich łączy.

To niebezpieczne czasy dla takich jak ja. Udało mi się ukrywać przez 16 lat. Szukałam schronienia, ukrywałam się w śmietnikach.
Tylko po to, aby nie trafić z powrotem do klatki. 
Jednak znowu zostałam królikiem w klatce pełnej kotów.
Jestem Naznaczona
-------------------------

Zostałem wytrenowany. Zabezpieczony. Niepokonany. Zabrali mnie od najbliższych tylko po to, aby wykorzystać dla swoich celów.
I nie powiem, żeby mi się to podobało.
Ale oni wykorzystują mnie.
Ja wykorzystuję ich.
A ci pajace nigdy nie dowiedzą się kim naprawdę jestem.
Jestem Naznaczonym.
-----------------------------------

Od lat ukrywałem się wraz z innymi takimi jak ja. Popełniłem karygodny błąd, którego chyba nigdy sobie nie wybaczę.
Zostałem zamknięty w czterech ścianach Szkoleniowca. Aby być takim jak ONI...
Ale ja nigdy taki nie będę.
Bo jestem Naznaczonym.
Tous Droits Réservés
Inscrivez-vous pour ajouter Niepokorni Naznaczeni à votre bibliothèque et recevoir les mises à jour
ou
#12postapokaliptyczne
Directives de Contenu
Vous aimerez aussi
Vous aimerez aussi
Slide 1 of 10
Mate cover
Maybe in another universe // Jinx I Ekko cover
Krwawy Książę cover
Prawdziwa Luna cover
PÓŁ KRÓLESTWA - MIŁOŚĆ / SMOKI / WAMPIRY cover
Pełnia Krwi cover
Popioły [ZOSTANIE WYDANE] cover
~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse} cover
Blue Blood Roses | Taekook (Tales of Astoria pt.1) cover
To deny the route II cover

Mate

42 chapitres Terminé

- Skąd wiesz? - Wykrztusiła wreszcie, po pięciu minutach pustego wgapiania się we mnie. Miała duże orzechowe oczy poplamione jasną zielenią. Były hipnotyzujące. - Ty tego nie czujesz? Mój zapach na ciebie nie działa? Nie masz wrażenia słabości, przekonania, że musisz być przy mnie? Odsunąłem się, uświadamiając sobie, że wciąż zaciskam dłonie na jej kruchych ramionach. Była wychudzona, sweter wisiał na niej jak na wieszaku. Bałem się pofolgować własnym emocjom w obawie, by nie zrobić jej krzywdy - tak nie powinno być. Wilk powinien być silny. - Gdy spotykasz Mate, doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Dziewczyna odsunęła się ode mnie jeszcze o kilka kroków. Ciężko usiadła na kanapie, którą wcześniej to ja miałem nieprzyjemność zajmować i objęła się ramionami. Dlaczego wydawała się przy tym taka załamana? W końcu ku mojemu wielkiemu zdziwieniu parsknęła krótkim, trochę histerycznym śmiechem. Parsknęła śmiechem! - Bardzo ci współczuję - rzuciła. - Ty chyba naprawdę nie wiesz kim jestem.