Książki często opowiadają o grupce "normalnych" nastolatków, które odnajdują przedmiot o ogromnej mocy, który "nie może wpaść w niepowołane ręce". Mimo, że goni ich cała Armia Zła z wszystkimi demonami na czele, to okazuje się, że wystarczy mieć czyste serce by uratować świat i bach!, szczęśliwe zakończenie oraz ślub głównej bohaterki z jej crushem. A co, gdyby tak dać takiej historii realistyczne zakończenie...?
Dawno, dawno temu, istnieli jeszcze pradawni bogowie, o których pamięć już się zatarła. Ci bogowie nie byli dobrzy i kochający, a wyniośli i nikczemni. Najokrutniejsza z nich była Nannare, Bogini Niosąca Wieczny Sen, nazywana też przez ludzi Boginią Śmierci. Jej nadejście zwiastowały zarazy i susze, a za sobą zostawiała szlak z ludzkich ciał.
Każda baśń ma szczęśliwe zakończenie, więc i ta ma. Kapłani z całego kontynentu zebrali się, by przy pomocy pomniejszych bogów uwięzić w końcu Nannare. Kosztem życia wielu z nich udało się tego dokonać, ciało bogini zmieniono w ołowianą figurkę, a jej świadomość zapieczętowano. Następnie skrzynię z nią wyrzucono w odmęty oceanu, by spoczywała na jego dnie aż po kres istnienia świata.
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Umarli w spokoju, a potem ich dzieci, i dzieci ich dzieci.
.
.
.
Jednakże tysiąclecia minęły. Lądy zmieniły swoje położenie, morza wyschły, a wulkany porosły lasy. Ludzkości zaczęło wydawać się, że dorosła, jednakże nic się nie zmieniło od tysięcy lat - nadal bawili się w te same gry, we władanie i wojny. Ich sposoby na to stały się tylko coraz bardziej wymyślne, a skutki wyryły się na stałe w powierzchni ziemi. Być może to to spowodowało przebudzenie się prastarej, chytrej świadomości, która powoli, przez sen, poznawała otaczający ją świat. Była cierpliwa - przespała już dość długo, a okazja, by się uwolnić, pojawi się. Prędzej czy później, za dni kilka lub kilkadziesi
Leon Scott Kennedy patrzył na swoje odbicie w lustrze, poprawiając kołnierz świeżo wyprasowanej koszuli. To miał być jego pierwszy dzień pracy w policji Raccoon City. Pierwszy dzień, na który czekał od lat.
Nie wiedział jeszcze, że miasto, do którego zmierza, już nie istnieje.
Że jego kariera zacznie się od koszmaru, który na zawsze zmieni jego życie.
Że stanie się jednym z nielicznych ludzi, którzy spojrzą w oczy prawdziwemu końcowi świata - i nie odwrócą wzroku.