Jak karmel
Connie Hartley nie planowała komplikacji.
Ostatnie lato przed studiami miało być proste - praca w sklepie fotograficznym, kilka spokojnych wyjazdów z przyjaciółmi i oglądanie klasyków kina grozy. Miała dwa priorytety. Po pierwsze dostać się na uczelnię artystyczną. Po drugie trzymać emocje na wodzy i pokazywać innym taką Connie, jaką chciała, by widzieli inni.
Aż w Silverton znów pojawił się Thomas Prince.
Chłopak wraca po latach - z wielkimi ambicjami, planem, by w przyszłości dostać się do NBA i bagażem problemów, o których nikomu nie mówi.
Gdy Connie słyszy ryk jego motocykla na jednej z imprez, wie, że nadchodzą kłopoty, a Książę powrócił.
Kiedyś byli nierozłączni.
Jako sąsiedzi dzielili sekrety, żarty i wszystkie wakacyjne popołudnia.
Potem wszystko się rozpadło, a on zniknął. Teraz wrócił - wyższy, pewniejszy siebie, z łobuzerskim uśmiechem i tym samym spojrzeniem, które potrafiło wywołać u niej rumieńce w najmniej odpowiednich momentach.
Między nimi jest zadziorność, w której każde słowo jest małym wyzwaniem.
Są spojrzenia, które trwają o sekundę za długo.
Iskry, które przechodzą między ich ciałami, błagając o wyładowanie.
I historia, której nie da się wymazać - choć Connie bardzo próbuje, nie chcąc zrzucać swojej zbroi.
Tyle że Silverton to miasteczko, w którym trudno się ukryć. Wspólne wyjazdy, nocne rozmowy przy ognisku, szeptane tajemnice, chowane głębiej niż cienie wodospadów w Silver Falls i... pewien układ sprawią, że ich drogi znów się przecinają.
A on wciąż nazywa ją Karmelkiem.