Arkham to miejsce, które z każdego może uczynić szaleńca. To miejsce, które może zabić twoją duszę i wszelkie racje, jakie kiedyś uważałeś za słuszne. Arkham jest moim bólem i miejscem, w którym przestałam być Harleen Quinzel. Azyl Arkham nie był wcale azylem. Był psychicznie chorym miejscem, w którym więziono obsesyjnych zabójców, sadystów i szalenie zwariowanych geniuszów. Nie byłam żadną z tych osób. Po prostu zaufałam i pokochałam kogoś, kto miał wszystkie najgorsze cechy tego świata. Kogoś dla kogo mogłabym umrzeć. Ale przede wszystkim - kogoś dla kogo mogłabym żyć.
----
DROGI CZYTELNIKU!
W późniejszych rozdziałach, mogą czasem występować sceny drastyczne, bądź inne sceny przeznaczone dla osób odrobinkę starszych.