Percy Jackson Zodiacs

Percy Jackson Zodiacs

  • WpView
    Reads 98,280
  • WpVote
    Votes 6,101
  • WpPart
    Parts 91
WpMetadataReadComplete Wed, Mar 28, 2018
WpInfo
Fanfic
Percy Jackson and the Olympians
edit #1 long time ago Książka w trakcie korekty! (od dwóch lat stoi w miejscu, zobaczymy czy kiedyś to się zmieni) 57/92 edit #2 19.02.2021r. Ja nie wiem dlaczego Wy to czytacie z tyloma niejasnościami i pisane przez głupiutką 12-latkę szmat czasu temu, ale dziękuję za wszystko, kochani❤️ Nazwa mówi sama za siebie^-^ Serdecznie zapraszam do czytania¡ ♥ Okładkę wykonała KatieMarie-Anne, za co bardzo dziękuję c: PS. Książka pisana już w 2016 r! Za wszystkie błędy, pomyłki, niejasności i tego typu sprawy przepraszam!
All Rights Reserved
#10
chb
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Understand Your Pain | Sally Face x Travis
  • CountryHumans - Obrazki
  • Kiedy stawką jest Kobieta
  • percy jackson || talks
  • Hodowla
  • 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐳̇𝐧𝐢𝐜𝐲 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐳𝐦𝐮 | polski romantyzm chat au
  • Talksy Transformers & OC. Bo mogę
  • Nowa Rodzina Monet
  • Incorrect 》✦ Taekook
  • Wszystko jest złudne /Drarry

Jasne tęczówki, skrawek twarzy przyciągający na siebie uwagę przez niechlujnie nałożoną protezę, cierpka skóra na strudzonych dłoniach próbujących odwinąć kawałek jego bluzki, dźwięk przesuwanej jeszcze bardziej na bok protezy, duszący truskawkowy zapach, dreszcze przechodzące wzdłuż jego kręgosłupa, wiele innych czynników które znowu sprawiły, że na chwilę Travis zapomniał jak utrzymać się na własnych nogach. Ciepłe, wyniszczone usta o nieregularnym kształcie przyległy do tych drugich, uporczywie drażniąc je swoimi zagłębieniami, w które te mogły się wpasować. Powolne poruszanie ustami, ocieranie się o ranę, subtelne całusy w kąciki ust, irytujący brak powietrza, stanowiący jedyną zachętę do ponownego rozdzielenia się. Z jednej strony był szczęśliwy, ale z drugiej coś ciągle kąsało dno jego duszy sprawiając, że nawet oddychanie wydawało mu się syzyfową pracą. Jakby cofał się w coraz głębsze szczeliny własnego umysłu, sprawiając, że krew w jego żyłach zaczynała niebezpiecznie wrzeć. Jakby zaraz miał poparzyć się samym sobą i tym razem Sal nie mógłby mu pomóc w żaden sposób.

More details
WpActionLinkContent Guidelines