Story cover for PENNY PULP by Okropny
PENNY PULP
  • WpView
    Membaca 295
  • WpVote
    Vote 5
  • WpPart
    Bab 31
  • WpView
    Membaca 295
  • WpVote
    Vote 5
  • WpPart
    Bab 31
Bersambung, Awal publikasi Sep 07, 2016
Dewasa
Pierwsza myśl: abstrakcja i absurd z dodatkiem czarnego humoru.
Druga: chcesz żyć w tym świecie.

Witajcie w Oberforst, małej wsi na Śląsku, gdzie obok siebie żyją ghule, wilkołaki i seksbomby, a gdzie doktor Okropny (który wcale nie jest doktorem) musi pilnować, żeby jego banshee nie jadło ludzi, a pies nie łapał nowych pasożytów. 
Znajdziecie chwilę na małe tournee?

Od części #11 - pełnowymiarowe opowiadania. Do #11 - krótkie opowiadania.
Seluruh Hak Cipta Dilindungi Undang-Undang
Daftar isi
Daftar untuk menambahkan PENNY PULP ke perpustakaan kamu dan menerima pembaruan
atau
Panduan Muatan
anda mungkin juga menyukai
anda mungkin juga menyukai
Slide 1 of 10
Miłość według wilka ✓ cover
Próg Śmierci cover
Idealna jedenastka cover
Mój demon [BL] cover
Instagram krajowych ludzi cover
Insomnia. Granica Cieni cover
Wilcze wizje | Nieludzie z Luizjany #4 | ZAKOŃCZONE cover
Śpiew Śmierci cover
Agentka   |Poprawa| cover
Niedźwiedzia przysługa | Nieludzie z Luizjany #6 | ZAKOŃCZONE cover

Miłość według wilka ✓

35 bab Lengkap

- Chyba już - powiedział w końcu, kciukiem lekko głaszcząc moją wargę. - Boli? - Może troszkę - przyznałam schrypniętym głosem. Odchrząknęłam. - Dziękuję. Wpatrywał się w moje usta. Nie byłam w stanie zaprotestować, gdy jego twarz była coraz to bliżej mojej. A gdy nasze usta się spotkały... Przeszedł przeze mnie prąd podniecenia i pożądania, jakiego jeszcze nigdy wcześniej nie czułam. A był to prosty, delikatny pocałunek. Zaskoczyłam samą siebie. Oddając pocałunek. Jemu chyba spodobało się to, że nie jestem obojętna i przejechał ostrożnie językiem po mojej wardze, a ta w natychmiastowym tempie przestała tak bardzo boleć. - Brian - szepnęłam, kładąc dłoń na jego karku i wplatając palce w jego loki. Przedłużył pocałunek, a przez mój umysł nie przetoczyła się chociażby jedna myśl, aby zaprotestować. W końcu jednak skończył pocałunek, a ja westchnęłam błogo w jego usta. - Widzisz? - spytał z uśmiechem. Zdziwiłam się. - Co? - To dowód na to, że zakochani nie potrzebują nieustannie rozmowy - przypomniał swoją tezę.