- Powiedz szczerze. Kochasz go,czy tylko udajesz taka szczęśliwa i zakochaną? - zapytał tak nagle,że serce zamarło mi w piersi.
- O co ci chodzi Mike? - spytałam bruneta opierającego głowę o moje ramię.
- Pytam czy kochasz Jake'a. - tym razem spojrzał w moje oczy,a ja widząc jego niebieskie tęczówki rozpływałam się w środku.
- Przecież znasz odpowiedź, gdybym go nie kochała nie byłabym z nim - odparłam spokojnie.
- Gdybyś tez go kochała byłabyś teraz z nim a nie ze mną. W dodatku w moim pokoju i nie miałabyś do mnie takiej słabości - wyszczerzył zęby.
- Nie mam do Ciebie słabości - prycham - poza tym nie jestem tu z własnej woli. To Ty chciałeś porozmawiać, zapomniałeś o tym?
- Owszem, jednak gdybyś chciała stąd wyjść, już dawno byś to zrobiła. - przygryzł lekko płatek mojego ucha,a mnie przeszedł przyjemny dreszcz.
I choć wiem,że to niestosowne nie chciałam, żeby przestawał. Teraz czas się zatrzymał, liczyliśmy się tylko my..ja i Mike...mój Mike.
Jest to historia o dziewczynie, która trafia na pewną wyspę. Tam poznaje wiele tajemnic dotyczących jej samej oraz rodziny. Próbuje odkryć skrywaną przed nią prawdę, lecz niestety jest to trudne, gdyż spotyka na swojej drodze mnóstwo przeszkód i kłopotów, które przysparzają jej wiele zmartwień. Oprócz tego los drwi z niej, dając jej powody do szczęścia, jak i smutku. Czy dobra, spokojna dziewczyna udźwignie ciężar nowych doświadczeń na swoich barkach? Zapraszam do czytania.
Historia jest w pełni wymyślona przeze mnie.
Wszelkie prawa zastrzeżone.