Story cover for kRzYk by driada14
kRzYk
  • WpView
    Odsłon 2,902
  • WpVote
    Głosy 643
  • WpPart
    Części 51
  • WpHistory
    Czas 3h 39m
  • WpView
    Odsłon 2,902
  • WpVote
    Głosy 643
  • WpPart
    Części 51
  • WpHistory
    Czas 3h 39m
Zakończone, Pierwotnie opublikowano paź 14, 2016
OPOWIADANIE W TRAKCIE POPRAWEK !


O tej samej porze. 
 Codziennie. 
Przynajmniej nigdy się nie spóźnia.  Jedyna trwała rzecz w moim życiu. 
Niezliczone dni w zamknięciu. 
Budzę się z krzykiem.  Nie pamiętam nawet co mi się śniło, co spowodowałoby mnie do krzyku. 
   Jestem wykończona.
   Jestem wykończona ciągłym czekaniem na przerwanie mojej egzystencji.  
Czekaniem na poprawę mojego nędznego losu.
 Zostaje mi czekać.
  Czy już zawsze tak będzie ?
  Czy jestem skazana na wieczne cierpienie ? 
  Zostaję mi tylko jedno.
  Muszę  zacząć szeptać.
  
 □□□□□□□□□
Lydia Martin. 
Mieszkanka zakładu dla umysłowo chorych zwany Eichen Hause.  Trzymana wbrew swojej woli.  Poddawana licznym testom. 
Swoje życie spędziła odizolowana od reszty ludzi do czasu , gdy zostaje jej postawiona oferta nie do odrzucenia. 
Musi zacząć pracować dla rządu , który pragnie wykorzystać jej moce banshee. 
Na swej drodze spotyka Hellhounda , który zdaje się wiedzieć wszytko na jej temat.  Ale on też prowadzi swoją własną grę. Czy Lydia i Stiles poradzą sobie z rosnącą liczbą wrogów

^^^^^^^^^
Z Teen Wolfem wspólnego ma tylko bohaterów, których ubóstwiam. Reszta to moja fantazja.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Zarejestruj się, aby dodać kRzYk do swojej biblioteki i otrzymywać aktualizacje
lub
#78walka
Wytyczne Treści
To może też polubisz
Dym autorstwa Blondyna3243
8 części Zakończone
Stałem pod drzewem, z oczami pełnymi łez. Dookoła było pełno płaczących ludzi. Płakali przeze mnie. Widziałem trumnę. Piękną, lakierowaną trumnę. Była otwarta. Widziałem jej rodziców. Płakali. Ne mogli uwierzyć, że ona... że ich córka to zrobiła. Zabiła się. Przeze mnie. Po pogrzebie zgłoszę się na policję. Dla niej. ,,Ponieś konsekwencje". Umarła na moich rękach. Patrzyłem na jej śmierć. I nic nie zrobiłem. Nie wiem jak długo stałem w tej uliczce. Dziesięć minut, pół godziny, godzinę... Znalazł mnie Nick. O nic nie pytał. Nie musiał. Och, co ja narobiłem!? Przepraszam cię Alex. Przepraszam! Jest mi tak cholernie wstyd! Tak cholernie przykro... Ale ty już tego nie słyszysz. Nie widzisz moich łez. Ja twoje widziałem. I tak strasznie tego żałuję! To jak żyjemy ma wielki wpływ na to, w jaki sposób umrzemy. Do końca swojego życia będę wiedział, że to ja cię zabiłem. To moja wina, wiem. Przepraszam? Nie... Za późno. Ile trzeba znieść, żeby mówić, że ma się problem? Ile trzeba się nacierpieć, żeby ludzie zaczęli brać cię na poważnie? Żeby przestali traktować cię jak nastolatka, która ,,dojrzewa"? Żeby przestali powtarzać, że ,,w twoim wieku to normalne"? Dużo. Bardzo, bardzo dużo. Czasem aż za dużo. A kiedy człowiek próbuje znieść więcej niż umie, to robi się nieciekawie. Alex próbowała. Ale przegrała tę walkę. Walkę z samą sobą. Dlatego trzeba umieć zauważać problem. U siebie, u przyjaciela, u wroga. Zanim będzie za późno. Jeżeli umiesz powstrzymać falę czyjegoś smutku, zrób to. Teraz. Bo jutro może już być za późno. Nie powtarzaj mojego błędu. Normalni ludzie nie niszczą innych ludzi. Zapamiętaj. Przepraszam, Alex. Żegnaj.
Kiedy Cień Tańczy z Księżycem autorstwa Julian_Hobbit
19 części W trakcie
(Część II cyklu: Kiedy Wilk Spotka Gotkę) Po lecie, które przypominało sen - cichy, ciepły, pełen dotyku i szeptów przy zamkniętych drzwiach - Wednesday i Enid wracają do Akademii Nevermore. Ale nic nie jest już takie, jak było. Ich miłość przeszła próbę wyznania, pierwszego zbliżenia i rodzinnych spojrzeń pełnych domysłów. Noszą swoje imiona przy szyjach, jakby były zaklęciami. Idą przez szkolne korytarze splecionymi dłońmi. I wszyscy widzą. Ale miłość... to nie zawsze światło. W cieniu starych murów rodzi się coś nowego. Coś obcego. Akademia żyje szeptami o zniknięciach, o głosach w ścianach, o cieniu, który nie ma właściciela. A kiedy do Nevermore dołącza Pugsley Addams - z pozoru tylko nowy uczeń, a w rzeczywistości nosiciel starych instynktów i nieświadomy świadek czegoś większego - dziewczyny zaczynają rozumieć, że to nie będzie zwykły semestr. Wednesday, rozdarta między chłodnym rozsądkiem a narastającym uczuciem, zaczyna odsuwać się od Enid. Ucieka w milczenie, w analizę, w mrok, który zna lepiej niż samą siebie. Enid czuje to pierwsza. I boli. Kiedy relacja zaczyna się kruszyć, gdy zaufanie zostaje zachwiane, a spojrzenia przestają być oczywiste - pojawia się pytanie: czy ich miłość wytrzyma coś więcej niż tylko pierwszy raz? Czy można naprawić coś, co pęka nie od zewnątrz, lecz od środka? Wśród zagubionych duchów, ukrytych drzwi i złamanych obietnic, obie będą musiały wybrać - czy walczyć o siebie nawzajem, czy pogodzić się z tym, że nie wszystkie opowieści o miłości kończą się światłem. A cień? Cień czeka. Zawsze.
To może też polubisz
Slide 1 of 10
Dym cover
Kiedy Cień Tańczy z Księżycem cover
Miasto Cieni cover
Hurt me or die 16+ (ZAKOŃCZONA) cover
Mandat na miłość / Adrian Zandberg ✅ cover
Siew. Krew Feniksa cover
Mistrzyni zrodzona z błędu | Dylogia Mistrzyń TOM 1 cover
Matczyna przysięga [DARK FANTASY] | 16+ cover
The Walking Dead - Droga Donikąd. cover
Ty i ja dwa różne światy część 2 i 3 cover

Dym

8 części Zakończone

Stałem pod drzewem, z oczami pełnymi łez. Dookoła było pełno płaczących ludzi. Płakali przeze mnie. Widziałem trumnę. Piękną, lakierowaną trumnę. Była otwarta. Widziałem jej rodziców. Płakali. Ne mogli uwierzyć, że ona... że ich córka to zrobiła. Zabiła się. Przeze mnie. Po pogrzebie zgłoszę się na policję. Dla niej. ,,Ponieś konsekwencje". Umarła na moich rękach. Patrzyłem na jej śmierć. I nic nie zrobiłem. Nie wiem jak długo stałem w tej uliczce. Dziesięć minut, pół godziny, godzinę... Znalazł mnie Nick. O nic nie pytał. Nie musiał. Och, co ja narobiłem!? Przepraszam cię Alex. Przepraszam! Jest mi tak cholernie wstyd! Tak cholernie przykro... Ale ty już tego nie słyszysz. Nie widzisz moich łez. Ja twoje widziałem. I tak strasznie tego żałuję! To jak żyjemy ma wielki wpływ na to, w jaki sposób umrzemy. Do końca swojego życia będę wiedział, że to ja cię zabiłem. To moja wina, wiem. Przepraszam? Nie... Za późno. Ile trzeba znieść, żeby mówić, że ma się problem? Ile trzeba się nacierpieć, żeby ludzie zaczęli brać cię na poważnie? Żeby przestali traktować cię jak nastolatka, która ,,dojrzewa"? Żeby przestali powtarzać, że ,,w twoim wieku to normalne"? Dużo. Bardzo, bardzo dużo. Czasem aż za dużo. A kiedy człowiek próbuje znieść więcej niż umie, to robi się nieciekawie. Alex próbowała. Ale przegrała tę walkę. Walkę z samą sobą. Dlatego trzeba umieć zauważać problem. U siebie, u przyjaciela, u wroga. Zanim będzie za późno. Jeżeli umiesz powstrzymać falę czyjegoś smutku, zrób to. Teraz. Bo jutro może już być za późno. Nie powtarzaj mojego błędu. Normalni ludzie nie niszczą innych ludzi. Zapamiętaj. Przepraszam, Alex. Żegnaj.