Story cover for Kingdom by Diville
Kingdom
  • WpView
    LECTURAS 501
  • WpVote
    Votos 97
  • WpPart
    Partes 9
  • WpView
    LECTURAS 501
  • WpVote
    Votos 97
  • WpPart
    Partes 9
Continúa, Has publicado oct 21, 2016
Oboje nauczą się nowych rzeczy. On wrażliwości i skruchy, a Ona wierności słowa i prawdziwej przyjaźni. Lecz oboje nauczą się miłości...

To niesamowite jak ich życie zmieni się pod wpływem jednego spojrzenia, jednego dotyku i jednego słowa. Ona pokaże mu lepszy świat, a On da jej coś, o czym zawsze skrycie marzyła. 

Razem stworzą coś niesamowitego, bo trzeba tylko chcieć...

FRAGMENTY:
Cała przemoczona i zapłakana, stała prze de mną. Przełknęła ciężko ślinę i odgarnęła mokre włosy z bladej twarzy. Dokładnie przypatrywałem się jej ruchom i uniosłem prawy kącik ust do góry.
-Kiedyś ktoś mi powiedział, że razem stworzymy coś niezwykłego. Wiesz co? - jej głos, jakby odbijał się echem w mojej głowie. Podchodziła coraz bliżej, a ja nie miałem jak się cofnąć. Po prostu nie chciałem. -Ja mu uwierzyłam, bo go kocham... - ostatnie słowa wyszeptała tak, że ledwo usłyszałem. Ujęła moje polika w dłonie i zbliżała się powoli do mojej twarzy. Wiedziałem co chciała zrobić, ja też tego chciałem. 

Spojrzała w moje oczy, a potem na moje suche usta. 
-Bo trzeba tylko chcieć... - wyszeptała, by następnie mnie pocałować.

*********
Powoli przemierzałam tutejszy park. W uszach miałam słuchawki, a ręce w kieszenie, niestety co chwila musiałam wyciągać prawą, bądź lewą, by odgarnąć włosy z twarzy. Wiatr powiewał moim czerwonym płaszczykiem, a ja szurałam skórzanymi botkami o chodnik, przy tym zmiatając kolorowe liście. Nagle zahaczyłam o coś, lub o kogoś ramieniem. Z lewego ucha wypadła mi słuchawka, a ja nie przejmując się tym, spojrzałam na poszkodowanego. Powoli przenosiłam wzrok z czarnej kurtki na twarz, jak się okazało przystojnego mężczyznę. Spojrzałam mu w oczy, a te zaświeciły się na wiśniowo. Lecz nadal nic nie mówiłam.
-Jak Ci na imię? - nieznajomy zadał pytanie, a ja ocknęłam się i wzięłam wdech.
-Natasha. - odpowiedziałam odchodząc w ciemność.
Todos los derechos reservados
Regístrate para añadir Kingdom a tu biblioteca y recibir actualizaciones
O
#126wataha
Pautas de Contenido
Quizás también te guste
Ludzka Luna de Wait__RoseXDD
46 partes Continúa
Rok 2070 - zwany Rokiem Ujawnienia. Pięćdziesiąt lat wcześniej wilkołaki postanowiły się ujawnić i przejęły władzę nad światem. Nie napotkały większego oporu - silniejsze, szybsze bez trudu zdominowały ludzkość. Alfa został panem. Uwielbiał swoją władzę i wymagał bezwzględnego posłuszeństwa - zwłaszcza od ludzi. Ci musieli się podporządkować, mając nadzieję, że ich życie, choć w niewoli, nie okaże się aż tak złe. Myli się. Wilkołaki uważały się za istoty wyższe, a ludzi - za robactwo. Odebrały im wszystko i systematycznie niszczyły ich świat. Ludzie - chcąc nie chcąc - musieli się dostosować, choć niektórzy nie potrafili pogodzić się z nową rzeczywistością i zaczęli się buntować. Organizowali mniejsze i większe sabotaże. Jedną z buntowniczek była Iris. Miała dość patrzenia na upadek ludzkości. Zaczęła sabotować działania wilkołaków, lecz została schwytana i doprowadzona na egzekucję. Tam, ku zaskoczeniu wszystkich, zakpiła z Alfy - głośno, tak by każdy to usłyszał. Ten wpadł w szał i ruszył, by osobiście wykonać wyrok. Jednak z każdym krokiem coraz wyraźniej czuł, że kobieta stojąca przed nim nie jest zwykłym, nic nieznaczącym człowiekiem. Była jego mate - przeznaczoną partnerką, wybraną przez los. Wielki Alfa otrzymał za partnerkę zwykłą kobietę. Nie był z tego zadowolony, ale skoro los tak zdecydował, postanowił ją zatrzymać. Problem w tym, że Iris nie miała najmniejszego zamiaru się podporządkować. Skoro wcześniej była gotowa umrzeć za wolność, tym bardziej nie zamierzała żyć według jego reguł - nawet jako jego partnerka. Uparta, pyskata, pomysłowa, bystra i pewna siebie. To pomagało jej przeżyć i iść dalej przez życie. Nie zamierzała się poddać - choć Alfa bardzo się o to starał. Toczyli potyczki - raz wygrywał on, raz ona. Pragnął, by się podporządkowała. W końcu udało mu się ją złamać, w najgorszy sposób.
Moja Mała Mate de PurpleKiss25
81 partes Concluida
W świecie, gdzie siła jest wszystkim, Mi-Young została zepchnięta w najgłębszy mrok. Odnaleziona w kopalni, wyniszczona i niema z przerażenia, trafia pod skrzydła potężnego Alfy, Yoon-Gi'ego. Dla niego nie jest tylko kolejną uratowaną osobą - jest jego przeznaczeniem, jego małą Mate, którą przysięga chronić za wszelką cenę. ​To poruszająca historia o powolnym powrocie do życia. Mi-Young z pomocą ukochanego misia i cierpliwego Yoon-Gi'ego, uczy się, że dotyk nie musi boleć, a głos może służyć do zmieniania świata. Z zalęknionej dziewczynki w szarej sukience, staje się dumną Luną, która wprowadza w watasze "Prawo Luny", kładąc kres przemocy wobec kobiet. ​Czy miłość Alfy wystarczy, by uleczyć rany przeszłości? Śledź losy Mi-Young i Yoon-Gi'ego od ich pierwszego spotkania, przez moment naznaczenia, aż po narodziny ich syna, Myeong-Bina, który staje się symbolem ich ostatecznego triumfu nad mrokiem. ​Dlaczego warto przeczytać? ​Niezwykła przemiana: Obserwuj, jak główna bohaterka rozkwita i z ofiary staje się potężną władczynią. ​Czuły Alfa: Yoon-Gi to wzór opiekuńczości, który swoją cierpliwością i miłością buduje bezpieczny świat dla swojej Mate. ​Emocjonalna sprawiedliwość: Sceny, w których Mi-Young walczy o prawa skrzywdzonych, chwytają za serce i dają nadzieję. ​Rodzinne ciepło: Piękny epilog pokazujący, że po każdej burzy wychodzi słońce, a miłość tworzy najsilniejsze więzi. ​"Moja Mała Mate" - opowieść o tym, że nawet najmniejsza iskra nadziei może rozpalić ogień, który ogrzeje całą watahę.
Quizás también te guste
Slide 1 of 10
Pod Kunolisem cover
Do gabinetu, kotku cover
Dziedzictwo Nocy cover
Dziewczyna, która związała Alfę cover
Biały wilk cover
Ludzka Luna cover
Moja Mała Mate cover
„Wilczy taniec krwi" cover
Czarny Alfa cover
Zgubieni cover

Pod Kunolisem

33 partes Concluida

Kate dostaje zlecenie od Alfy. Musi dostarczyć woreczki zapachowe niesparowanych wilków do największej watahy w okolicy. Wszystko szło dobrze ale tamtejszy Alfa nie chciał jej przyjąć z racji jej pochodzenia - bowiem Kate jest mieszańcem. Jednak nie byle jakim, ma w sobie dużo z człowieka i jedyne co odróżnia ją od ludzi to możliwość zmiany w wilka, nawet jej zapach mówi o tym jak bardzo jest... ludzka. Po męczącym dniu udaje się do baru o ciekawej nazwie na jednego drinka, no może dwa. Wszystko było by dobrze tylko dlaczego rano budzi się w obcym miejscu, obok gołego faceta?!