
"-Nie wierze w żadną wojnę - powiedziała beztrosko Anika, po czym zaciągnęła się swoim jointem. Arek popatrzył się na nią ze złością. Liczył na jej pomoc w przekonaniu przyjaciół do ucieczki. W końcu jej ojciec służył dość długo w wojsku. Powinna znać realia, nawet będąc takim lekkoduchem. A nie było kolorowo. Od 8 lat Warszawa była na granicy z Nową Wspólnotą Radziecką. Oddaliśmy prawie połowę Polski na mocy traktatu pokojowego. Wojnę było aż czuć w powietrzu. Sam fakt że od razu po traktacie przeniesiono stolicę do Poznania. Warszawa wyludniła się z 2 milionów do jedynie 400 tysięcy. Ludzie, którzy uciekali, mieli głowę na karku. Oni zaś woleli siedzieć nad Wisłą przy ognisku, pić bimber (o alkohol w sklepach było teraz trudno, z powodu braków w dostawach), palić zioło i czekać na rozwój wydarzeń."Todos los derechos reservados
1 parte