Dotyk Samotności

Dotyk Samotności

  • WpView
    Reads 30,568
  • WpVote
    Votes 3,575
  • WpPart
    Parts 23
WpMetadataReadComplete Fri, Feb 26, 2021
Levi Ackerman jest wokalistą sławnego na całym świecie zespołu No Name, a Eren Jäger jego ogromnym fanem. Przychodzi na prawie każdy koncert, od początku zaistnienia zespołu. Ale co jeśli wokalista... nie widzi? A może to tylko plotki, stworzone przez osoby, które zazdroszczą mu talentu? Albo to tylko zwykła, fanowska teoria, która tłumaczyłaby bandaże noszone przez członków zespołu? #710/#636 w fanfiction - 23.07.17r. #567 w fanfiction - 25.07.17r. #566 w fanfiction - 26.07.17r. #561 w fanfiction - 01.08.17r. #495 w fanfiction - 02.08.17r. #428 w fanfiction - 13.08.17r. #314 w fanfiction - 21.08.17r. Ja naprawdę nie wiem co tu się stało...^ Ale dziękuję ♥ 1K gwiazdek wybiło nam 17.08.17r., dokładnie o 9:57! W dalszym ciągu nie posiadam się z radości... dziękuję ślicznie Wam wszystkim! ♥
All Rights Reserved
#4
eruri
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • NEMO | OKI
  • Save her || Spider-Man
  • Snowflakes || minsung
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • teacher's pet | yoonmin

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines