Przyglądałam się z uwagą mężczyźnie, na którego twarz padały promienie słoneczne, wpadające przez żaluzje. Stał przy oknie, odwrócony plecami do mnie.
- Co chcesz z tym zrobić? - Zapytał nagle, nawet na mnie nie spoglądając.
- Nie otrzymałam jeszcze odpowiedzi od Josha, nie jestem pewna jaka będzie jego decyzja. - Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, kierując wzrok na dłonie bruneta. Trzymał pistolet, który błyszczał w świetle słońca. Przełknęłam powoli ślinę, czując jak zasycha mi w gardle.
- Noah..
Niespodziewanie odwrócił lufę w kierunku mnie, a ja czułam jak nogi się pode mną uginają. Uniosłam dłonie ku górze, cofając się o kilka kroków i tym samym plecami zderzając się z zimną ścianą.
- Noah, nie wiem co próbujesz zrobić.. - Zaczęłam ponownie jednak zostałam skutecznie uciszona przez dłoń mężczyzny, który w ułamku sekundy znalazł się przy moim boku.
- Bądź grzeczna, Emily i trzymaj się zasad.
All Rights Reserved