Listy // Jongkey

Listy // Jongkey

  • WpView
    Reads 114
  • WpVote
    Votes 13
  • WpPart
    Parts 1
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Wed, Dec 14, 2016
Uniosłem powoli kwadratową pokrywę. Kartonowe ścianki zaszeleściły cicho, a moim oczom ukazało się zbiorowisko barwnego papieru. Listy, pocztówki, karteczki, notatki i liściki, wszystkie zapisane jednakowym charakterem pisma. Uśmiechnąłem się na ten widok i chwilę wpatrując się w zawartość pudełka. Przymknąłem oczy, po czym spojrzałem za okno na kolorowe liście spadające z wysokich drzew. Słońce delikatnie rozświetlało ich barwy gdy wirowały na wietrze. Nabrałem powietrza w płuca i sięgnąłem do pierwszego listu. Był barwy spadających liści. To od niego wszystko się zaczęło. Wyjąłem złożoną kartkę z koperty i rozprostowałem lekko pożółkły papier.
All Rights Reserved
#155
shinee
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Ninjago || My Lightbringer
  • CEO
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • [T] Carpathian | Dramione

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines