Credo // Gradence PL

Credo // Gradence PL

  • WpView
    LETTURE 16,542
  • WpVote
    Voti 1,450
  • WpPart
    Parti 40
WpMetadataReadPer adultiCompleta ven, apr 20, 2018
"[...] Credence naprawdę nie chciał rozklejać się jeszcze bardziej, ale nie miał na to wpływu; ten człowiek był jego jedynym ratunkiem i gdyby tylko skinął palcem, Barebone byłby w stanie zrobić dla niego wszystko, jeśli wiązałoby się to z otrzymaniem odrobiny złudnej fizyczności. Złudnej, bo tak naprawdę działania Gravesa nie były kierowane litością, współczuciem bądź czymkolwiek innym pozytywnym; tu chodziło o biznes i posadę, ale tej części historii Credence nigdy nie powinien znać. Byłoby lepiej, jakby nadal uważał Percivala za swojego wielkiego, niezniszczalnego bohatera, który byłby w stanie zmienić dla niego cały świat, niż za tego, kim rzeczywiście był. [...]" Akcja zaczyna toczyć się od momentu podarowania Credence'owi symbolu Insygniów Śmierci, potem zostaje kompletnie zmieniona. Dużo uczuć i emocji, rozdziały po mniej więcej 2000 słów. To jeden z pierwszych gradence po polsku i wszystkie wydarzenia w opowiadaniu są stuprocentowo moje, także jeżeli ktoś by zobaczył, że podobna sytuacja miała miejsce w innym ff - najprawdopodobniej jest to czysty przypadek. Ogólnie, to z każdym rozdziałem jest coraz lepiej, więc nie zrażajcie się po pierwszych. Byłabym bardzo wdzięczna za wszelkie komentarze, krytykę i opinię, nawet te negatywne. To wiele dla mnie znaczy. :)
Tutti i diritti riservati
Entra a far parte della più grande comunità di narrativa al mondoFatti consigliare le migliori storie da leggere, salva le tue preferite nella tua Biblioteca, commenta e vota per essere ancora più parte della comunità.
Illustration

Potrebbe anche piacerti

  • Czym jest miło�ść?
  • Motocykliści.-Dawcy? [ZAKOŃCZONE ]
  • Na krawędzi
  • Ciao Amore· |18+|
  • "Mój Przyrodni Braciszek"
  • Ktoś więcej... [18+] ✔️
  • Tylko moja
  • Rebel Girl | 1D
  • „Tajemnica" / Julia kostera x Kacper blonski ❤️❤️❤️
  • Guess my name

Pocałunek był namiętny, całował łapczywie, jego ręce błąkały się po mojej tali i plecach, schodził nimi coraz niżej, złapał za moje uda i podciągną tym samym przyszpilając do ściany. Oplotłam go nogami w pasie. Drzwi otworzyły się, z którego hukiem nie mogliśmy ignorować. Oderwaliśmy swoje usta od siebie i odwracając głowy w bok popatrzeliśmy na intruza. - CO WY DO KURWY ROBICIE?!!!? -Krzykną mój kochany adoptowany braciszek. Brunet postawił mnie na podłodze dosuwając nas tym samym od ściany i staną obok mnie przodem do Krystiana (mojego adoptowanego brata). - A co nie widać? Zapytał Braian z tym swoim denerwującym uśmieszkiem pełnym satysfakcji! * Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione! -- Kaja

Più dettagli
WpActionLinkLinee guida sui contenuti