Breath | H.S.

Breath | H.S.

  • WpView
    Reads 41,539
  • WpVote
    Votes 1,909
  • WpPart
    Parts 27
WpMetadataReadOngoing2h 41m
WpMetadataNoticeLast published Tue, Mar 21, 2017
"(...)-Nie zapominaj oddychać -szepnął mi po chwili we włosy. -Dlaczego mi to mówisz? -spytałam go wdychając zapach jego perfum. -Ponieważ oddychamy tym samym powietrzem, jesteśmy drużyną, więc jeśli ty przestaniesz oddychać to ja też -powiedział do mnie. -Skąd wziąłeś ten tekst? -spytałam podejrzliwie. -Kiedy ma się w ramionach ukochaną osobę, nie myśli się -powiedział i uśmiechnął do mnie. -Kłamca -oskarżyłam go. -Przyznaj, że szukałeś tego teksu w necie. -No dobra -podniósł jedną dłoń w obronnym geście. -Ale druga część jest ze środka mojego serca -powiedział niższym tonem. -Widziałam ten tekst na Twitterze -oznajmiłam, a jego uśmiech zbladł. -Nie pogrążaj się już, bo wychodzisz na większego idiotę niż cię zapamiętałam -stwierdziłam i zaczęłam się śmiać.(...)
All Rights Reserved
#794
breath
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Marvelous Dreams
  • ...
  • Lore Gothica PL
  • Będziesz żyć
  • Red Line (Dramione)
  • Klucz do szczęścia (ZAKOŃCZONE)
  • 𝐂𝐥𝐚𝐫𝐢𝐭���𝐲 || 𝐈𝐧𝐟𝐢𝐧𝐢𝐭𝐲 𝟑
  • Wróciła
  • Ruda Miłość i Herbata | Fred Weasley
  • False Accusations/Niewinna [Zakończone]

"- Co dziś nowego? - pytam, zerkając przez ramię na Petera. - W sumie przegapiłaś niezłą kłótnię - odpowiada, puszczając mi oczko. - Kłótnię? Czyją? - No zgadnij. Kiwa głową w stronę Clinta i Natashy. Siedzą razem na kanapie, ale w jakimś pół metrowym dystansie i grobowej ciszy. - Nie znoszę cię - burczę, wyciągając z kieszeni pięć dych. Peter przejmuje je z uśmieszkiem, dorzucając: - To było do przewidzenia. Ostatnio zerwali po trzech miesiącach, więc z poprzednich parunastu razów można łatwo obliczyć, że tym razem to wyniesie... To znaczy, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze czynnik niepewności i... - Syneczek tatusia - kwituję, a Stark unosi na nas wzrok znad blatu barku. - Jesteście jak dwie krople wody. I przez to mój portfel coraz bardziej chudnie. - Twój pech, mój zysk - szczerzy zęby w chytrym uśmieszku. - Ale wiesz... Zawsze... T-to znaczy, jakbyś chciała... Mogę ci za to postawić kawę." Książka może zawierać treści 18+. Nie mówię, że często, jednak czytasz na własną odpowiedzialność. To tyle ode mnie! Miłej lektury 😂👍

More details
WpActionLinkContent Guidelines