Dark Angel ✓

Dark Angel ✓

  • WpView
    Reads 4,841
  • WpVote
    Votes 176
  • WpPart
    Parts 39
WpMetadataReadComplete Fri, Sep 8, 2023
Scarlet Jeferson można było przypisać wiele negatywnych cech, takich jak mściwość, sadystyczność i wysokie ego, ale z pewnością nie można było zapomnieć o jej wierności i oddaniu w stosunku do przyjaciół i dowództwa. " Urodzona, by zabijać. Wyszkolona, by tropić. " * Organizacja pod przywództwem Azem'a, była pierwszą do której należała. Ze względu na swoje poglądy i ideały, była zmuszona zrezygnować jednak z dalszego służenia w jego wojsku, skąd wyniosła kilka lekcji manipulacji. Do Piekelnej Armii pod przywództwem Harady, wstąpiła pod przymusem i groźbą śmierci. Zyskała wtedy ogrom wrogów, lecz nauczyła się także wielu przydatnych technik zabijania. Gdy uciekła od Harady, wstąpiła do grupy Karadi'ego - ostatniej z trzech ugrupowań Złych Aniołów. To właśnie tam znalazła sojuszników i nauczyła się, co to znaczy przyjaźń. A przynajmniej tak jej się wydawało. Zyskując przydomek Mroczny Anioł, zyskała również szacunek Karadi'ego, kpinę Azem'a i nienawiść Harady. * - Poznając córkę Karadi'ego, zobaczyłam, jak WYMAGAJĄCY potrafi być przywódca. - Poznając rodzinę Azem'a, przejrzałam na oczy, jak MANIPULACYJNY potrafi być generał. - Poznając syna Harady, dowiedziałam się, jak BEZWZGLĘDNY potrafi być potwór. Przepiękna okładka autorstwa LunariiMoon23, za którą jej serdecznie dziękuję.
All Rights Reserved
#159
wojna
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Odzyskać Wolność {Wilcze Kroniki} (ZAKOŃCZONE)
  • Rodzina Monet- Lottie
  • Naznaczona
  • What we never said | TADC | FUNNYBUNNY
  • Prawdziwa Luna
  • 𝑅𝑜𝑠𝑒𝑠
  • Mroczny czas 18+
  • Lordzie?
  • 𓆩 Naukosick 𓆪
  • One shot

Chłopak kulił się w swojej celi, nie miał imienia, przynajmniej już nie. Kiedyś jego ojciec wołał go nim, jednak minęły lata od kiedy ostatni raz je usłyszał i w końcu zatraciło się ono w jego pamięci. Teraz jego ojca nie było, a nawet jeśli by się spotkali ten nie mógłby go poznać. Tak niewiele pozostało po jego ukochanym synu, którego utracił. Drobne, jednak umięśnione ciało wychudło, ukazując kości, rumiana cera stała się blada, pokryły ją plątaniny blizn, strupów i ran, które nie chciały się zagoić. Z ciepłych, płonących radością i ciekawością świata oczu pozostało tylko jedno, a jego blask dawno znikł, zastąpił go strach i ból, rozpaczliwe wołanie o pomoc, litość, a nawet o śmierć. Wiecznie niesforne ciemne kosmyki krótkich włosów, urosły, sięgając dołu pleców, stały się brudne, tłuste, zlepione krwią. On cały był brudny. Porządne ubrania zamieniły się w szmaty, ledwie okrywające jego ciało. Głos, który śpiewając zamieniał krzyki w cisze, którego zdawały się słuchać nawet szumiące drzewa umilkł. Kiedyś jeszcze krzyczał w rozpaczy z bólu, jednak teraz nie miał nawet krzyku. Palce niegdyś delikatnie ciągające struny, potrafiące utkać melodie, które oczarowywały wiatr, drżały okaleczone. Z dawnego bohatera stał się niewolnikiem... A nawet czymś gorszym, podlejszym... Kiedyś jeszcze wierzył, że się uwolni, że powróci do ojca. Ale zabrano mu wiarę, zabrano nadzieję, dumę, honor, intymność, tak samo jak zabrano to co kochał najbardziej: wolność. A jednak coś się zmieniło i do jego celi znów zaczęły wpadać promienie słońca, przypominając mu o istnieniu świata na zewnątrz... Czy możliwe, że jeszcze kiedyś uda mu się do niego wrócić? Że jeszcze raz ogrzeje twarz, patrząc w błękitne niebo... może nawet się uśmiechnie?

More details
WpActionLinkContent Guidelines