ColetteWainscoot
„30 dni z drabble" to wyzwanie pisarskie dla tych, którzy lubią zamykać całe światy w małej przestrzeni.
Przez trzydzieści dni powstaje trzydzieści krótkich historii. Każda z nich ma dokładnie 100 słów - ani jednego mniej, ani jednego więcej. To niewiele miejsca, ale czasem właśnie w takim ograniczeniu rodzi się największe napięcie: jedno spojrzenie, jeden przedmiot, jedno zdanie, które zostaje w głowie dłużej niż powinno.
Każdego dnia pojawia się nowy temat. Można potraktować go dosłownie, metaforycznie, ironicznie, romantycznie, mrocznie albo zupełnie po swojemu. Najważniejsze jest jedno: pisać. Krótko, celnie, z emocją.
Bo drabble nie potrzebuje rozdziałów, żeby zaboleć.
Czasem wystarczy sto słów.