PrayForIdiotsLikeMe_
Od wieków tajemnica otaczała wyspę Jorvik. Legenda mówi, że Jorvik było niczym więcej, niż odizolowaną skałą na zimnym, ciemnym morzu, aż pewnej magicznej, burzowej nocy na ziemię spadła gwiazda. Dziewczyna koniu wyłoniła się spośród blaknących płomieni. Jechała w chwale przez burzę - pozostawiając za sobą spokój i ciszę - niosąc światło i złotą harfę. Dziewczyna wraz koniem dotarli do ponurego, martwego brzegu, gdzie rzuciła swoje światło na sam środek wyspy. Fale życia zaczęły kłębić się na wyspie, a to co kiedyś było zimne i ciemne zostało przywrócone do życia przez ciepło i światło.