1Darlingg1
Kolejny piątek,przecież trzeba to uczcić,trzeba się odstresować.
Więc idziesz. Nawet nie wiesz po co bo już nie masz powodu,już nie jara cię to jak kiedyś,ale idziesz. Wszyscy ludzie ci sami,nawet jeśli ich nie znasz.Wszyscy są zmęczeni. Albo sobą albo ludźmi.I ty też jesteś zmęczony.Zawsze jest ta sama naiwność przy nowej rozmowie. Czy okażę się interesujący ? Czy zależy mu na tym co wszystkim? Czy zaraz na twoich oczach będzie lizał się z laską, która jest ucieleśnieniem tego czym nigdy nie chcesz być ? Zresztą kim jesteś by sądzić,nie jesteś lepszy,też tam jesteś.