user23905756
Zamknięta w pokoju,
wśród czterech ścian
liczyłam kapiące na dywan łzy
magiczne, czerwone łzy.
Po schodach ciągnących się w dół
Spadałam na margines twój
Twe oczy patrzyły, ja idę tam
podążam za Tobą, jak głupi ptak
i czekam, i płacze, i liczę
wciąż tak...
Nuciłam melodię piosenki tej
Wyciągnąłeś do mnie dłon
Pamiętam tylko światła czerwone-niebieskie
I znów zatacza się krąg
I ten tłok, panika w twych oczach
Tak słodka jak wina smak
ten smak...