KAGESHIN
Śmierć pod kołami czerwonego samochodu była tylko początkiem serii niefortunnych zdarzeń. Zamiast w zaświatach, obudziłem się pośrodku lasu jako mętna, bezkształtna kałuża, która jedyne o czym marzy, to żeby świat w końcu przestał się kręcić.
Bycie szlamem w świecie fantasy okazuje się wyjątkowo uciążliwe, zwłaszcza gdy jedyne, co przynosi ulgę w tej nowej, galaretowatej egzystencji, to wspomnienie smaku kawy z mlekiem. Niestety, tutejsi mieszkańcy nie są zbyt gościnni dla anomalii i zamiast pomocy, oferują raczej próbę nagłej eksterminacji.
Czy da się zachować resztki człowieczeństwa w świecie, gdzie wszystko chce cię zjeść?