{1}

22 2 0
                                    

Wielkimi krokami zbliżała się studniówka co wiązało się z przygotowywaniami klasy maturalnej do tańca poloneza co nie wszystkich zadowalało. W szczególności siwo-włosego chłopaka który nie chciał tańczyć lecz pod przymusem nauczycieli nie miał innego wyjścia.

- Dobra klaso powtórzymy cały układ jeszcze raz - oznajmiła nauczycielka podchodząc do głośnika z którego był puszczany utwór. A z ust wszystkich wydobyło się ciche westchnięcie

Ustawili się w pary tak jak na początku i kiedy nauczycielka puściła utwór pierwsza para ruszyła a za nią kolejne. Po zakończonej próbie wszyscy poszli na stołówkę siadając przy wolnym stoliku.

- Nie sądziłam że Erwin wiecznie niezadowolony Knuckles będzie tańczyć poloneza - powiedziała Mia patrząc na niego z niezadowoleniem

- A ja nie sądziłem że Mia jebana Clark będzie tańczyć z tym przygłupem-wskazał na bruneta siedzącego koło Mii - I to jeszcze w pierwszej parze-zaśmiał się gorzko

- Masz jakiś problem że nie tańczysz z Grzesiem? -Może po prostu jesteś zazdrosny że ktoś taki jak ja tańczy z Grzesiem za miast ciebie-mówiąc to wskazała na siebie

- Ja zazdrosny o Montanhe chyba ci się coś w tej pustej blond główne poprzestawiało - pokazał palcem gest żeby pukla się w czoło

- Skończcie-wtrąciła się między nich Heidi która miała dość zachowania tej dwójki - Zachowuje się jak dzieci

- Może chodzimy pod klasę bo zaraz lekcja - zauważyła Nina siostra Dii. Wszyscy wstali od stołu i wyszli z stołówki.

Kiedy Erwin miał wychodzić został złapany za plecak. Odwrócił się przodem do osoby która go zatrzymała z racji iż był trochę niższy musiał podnieść głowę żeby zobaczyć swojego rozmówcę.

- Co ci Mia zrobiła?

- Nic - wzruszył ramionami nie wzruszony tym że stał przed nim Montanha

- Skoro nic to po co ją zaczepiasz

- Ja zaczepiam? - To ona pierwsza zaczęła-odpowiedział z wyżytemu

- No ta jasne - brunet przewrócił oczami i odszedł kierując się w stronę klasy gdzie mają lekcje

- Idiota - mruknął pod nosem siwo-włosy i również wyszedł z stołówki

Wszedł do klasy mówiąc dzień dobry siadając pomiędzy Carbo a Davida.

- Skoro są wszyscy - zaczęła nauczycielka-zrobimy projekty w parach żeby na koniec złapać jeszcze jaką ocenę jak ktoś nie ma co najmniej trzech

- No i zajebiście - mruknął siwo-włosy niezadowolony tym pomysłem

- No więc David i Carbo robią razem - chciała mówić dalej lecz przerwał brunet jej przerwał

- A możemy zrobić w trójkę ja Carbo i Erwin - wskazał na każdego pokoleli

- Nie David - odpowiedziała stanowczo po czym spotkała się z niezadowolonym spojrzeniem bruneta

- Niby czemu? - David nie chciał dać za wygraną

- David nie dyskutuj

- Ale... - nie dokończył bo nauczycielka mu przerwała

- Nie dyskutuj - David słysząc ostry ton nauczycielki odrazu zamilkł

- Kontynuując - już opanowana kontynuowała lekcje. Dobierając dalej osoby kto z kim będzie robić padły nagle dwa imiona. Erwin z Gregorym. Kiedy miała podać następną parę siwo-włosy jej przerwał

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Sep 30 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Prywatny bal | MorwinWhere stories live. Discover now