ROZDZIAŁ 10

8.4K 319 30
                                        

Moja siostra miała spuchnięte i podkrążone oczy. Płakała. Włosy sprawiały wrażenie, jakby Olivia nie czesała się od kilku dni, a na jej twarzy widniały resztki rozmazanego makijażu. Nie przypominała siebie. Wyglądała... po prostu źle.

Złamana.

– Nie wiem, czy tu jest co tłumaczyć – powiedziałam, idąc prosto do swojego pokoju.

– To nie jest tak, jak myślisz. Nie odnowiłam kontaktów z ojcem tylko dla siebie – rzuciła, ruszając za mną.

Parsknęłam głośno.

– To niby dla kogo? Może dla mnie?!

– Między innymi dla ciebie – szepnęła, siadając na moim łóżku i chowając twarz w dłoniach.

– Ty siebie słyszysz? Co ty w ogóle pierdolisz?!

Olivia wyprostowała się i cicho westchnęła.

– Matka odcięła mnie od pieniędzy tylko dlatego, że zakochałam się w osobie, która jej nie pasowała. Myślała, że jeśli zostanę bez kasy, to rzucę Liama. Ale dobrze wiesz, że tego nie zrobiłam. Próbowałam zarobić na studia i życie w każdy możliwy sposób.

– Dobrze znam tę historię, więc nie musisz mi jej znowu opowiadać.

Spojrzała na mnie oczami pełnymi łez. Bolał mnie ten widok, ale tak samo bolało mnie to, że ma kontakt z ojcem.

– Kiedy tu przyjechałam, ledwo wiązałam koniec z końcem. Inni studenci bawili się w klubach, a ja latałam za nimi z mopem, sprzątając sale. Po jednej pracy leciałam do drugiej. Mimo to czasami brakowało mi pieniędzy nawet na jedzenie – wyznała, a ja stanęłam jak wryta.

Wiedziałam, że Olivia miała ciężko. Zawsze żyłyśmy na dobrym poziomie, matka zapewniała nam wszystko. Nigdy bym nie pomyślała, że moja siostra mogła nie mieć za co kupić jedzenia.

– Dlaczego nic mi nie powiedziałaś? – zapytałam zdenerwowana. – Przecież mogłaś zadzwonić do matki. Na pewno by ci pomogła.

– Nie chciałam dawać jej satysfakcji. Zaraz by pieprzyła, że bez niej sobie nie radzę.

– A Liam? Nie mógł ci pomóc? – zapytałam.

– Jemu też nic nie powiedziałam. Aż do chwili, kiedy ojciec... – Westchnęła głęboko. – Nie chciałam, żeby Liam miał wyrzuty sumienia, że przez niego znalazłam się w takiej sytuacji.

– Ja pierdolę, Olivia, dlaczego ty się tak zachowujesz? Nie możesz brać, kurwa, wszystkiego na swoje barki! Po to ma się bliskich, żeby dzielić się problemami!

– Wiem... i naprawdę był taki moment, gdy chciałam ci wszystko powiedzieć, chociaż czułam ogromny wstyd.

– No i dlaczego nie powiedziałaś? – zapytałam, siadając obok niej.

– Bo wtedy... wtedy przyszedł ojciec. Początkowo nie chciałam nawet z nim gadać, ale on nie dał mi wyboru – wyjaśniła i zaczęła głośno szlochać.

– Uspokój się. Powiedz mi, co się stało. – Kucnęłam przed nią.

Wzięła głęboki wdech.

– Na samym początku nie mieszkałam tutaj, bo nie miałam pieniędzy, żeby płacić za takie mieszkanie. Wynajęłam pokój w norze z trzema współlokatorami. Panującego tam syfu nie da się opisać. Grzyb na ścianach, myszy biegające po kuchni. Wieczne imprezy do rana. Pracowałam non stop, a gdy wracałam do domu, to nie mogłam nawet się uczyć, bo przez tę muzykę nie dało się skupić. Zaczęłam się opuszczać. Groziło mi wywalenie ze studiów. Wtedy... wtedy do drzwi zapukał ojciec.

SET LIFE #1 [ZOSTANIE WYDANE] TOM I&IIOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz