Pocałowałam ją. Może przypadkiem, może celowo. Smakowała gumą balonową, nie pasowała do twojego jogurtu.
Widziałeś to więc podszedłeś do niej, lecz nic nie powiedziałeś. Pewnie też byłeś zaskoczony.
Ale to ja wyszłam. Nie chciałam jej. Chciałam Ciebie. Nadal chcę.
