wypuścili mnie już XDD w chuj dużo się działo jak na to, że byłam tam 6 godzin. wsm na początku miałam rezonans, później mnie wzięli na założenie wkucia, pobranie krwi i to takie co się z palca krew pobiera cncn. dostałam sale, GDZIE BYŁAM SAMA (później jakas dziewczynka przyszła z mamą, ale była chora więc dali ja do innej sali, żebym się nie zaraziła) i jak się położyłam, to normalnie jazda jak na narkotykach, tyle, że nic nie dostałam. śmiałam się z randomowych rzeczy, płakałam ze śmiechu, a gdy przyszedł ordynator z panią, która się mną zajmowała, to nagle kurwa za nim wchodzi 20 osób. ja tam leżę, nie wiem co się dzieje, czy przyszli się ze mną pożegnać po zobaczeniu wyników i to mój oficjalny koniec, czy wyjebać bo coś odjebalam. okazało się, że to wsm był obchód i akurat tego dnia mieli studentów. pewnie bym jeszcze tam leżała, ale uznali, że przepiszą mi leki, bez znajomości wyniku rezonansu i mam je zacząć brać jutro, gdy pojawią się wyniki. like wdym? co to ma znaczyć XDD to równie dobrze mogłam iść do mojej kliniki na rezonans, do mojej kolejnej, już innej kliniki na pobranie krwi i pp przyjść z wynikami do pediatry.. trochę bez sensu, ale przynajmniej zupa na obiad była tam dobra. wgl cały dzień nie używam lewej ręki, bo jak miałam wenflon, to go ciągle czułam i strasznie mnie bolał, a teraz mam wielkiego siniaka, i dalej boli mnie przy każdym ruchu 0╭╮0 no i to chb wszystko, dzień oceniam na mega żal.pl