Moi Mili,
przyznaję się. Mam zastój pisarski, z którego rozpaczliwie próbuję się wydostać.
Zdaję sobie sprawę, że zalegam z rozdziałami "Pełnej chaty", o ile ktoś to jeszcze w ogóle czyta, ale obiecuję, że powoli zacznę nadrabiać.
Jak na razie dodaję jeden z trzech zaległych rozdziałów. Niestety, będzie to typowy zapychacz, ale w moim stanie ducha i posiadania weny, jestem dumna z tego, że w ogóle powstał.
Trzymajcie kciuki za mnie, moją wenę oraz chęci do pisania. Oby mnie w końcu znalazły.
-Larianne-