"hmm... pierwsza destynacja...? sugerowałbym coś typu... poranna śmietanka towarzyska... zacząłbym od znanego mi od dawna chicago, huh~? nie ma nic bardziej przyjemniejszego niż te cieplutkie miejsca... heh... a dalej.... może skusiłbymsię na waszyngton dotukając już nowy york.... powolutku mój... heh... "załadowany samolot" sunie do miami.... mam nadzieję, że ameryka przyjmie mojego pilota ciepłym uściskiem~"