-beautyofsilence-
Link to CommentCode of ConductWattpad Safety Portal
this message may be offensive
new year, same shit
(pisanie poetycko o tym, jak piękny jest Steve, po czym zrzucenie go z przepaści prosto na skały angstu :3)
((nie ograniczam się do angstu, ale patrząc na moje plany, które wliczają 5 historii -poza rewrite sezonu piątego, jeśli wystarczy czasu, bo...oh boy- trochę tego jest))
happy new year
thank you, love you
bye
xpotterx23
Hej! Uwielbiam twoje steddie na profilu, życzę ci wszystkiego najlepszego ♥️
-beautyofsilence-
ledwo spadł pierwszy śnieg i już tak się załatwiłem, że mam rękę w szynie. Z tego powodu ósmy rozdział "they won't leave" zostaje przeniesiony na 14 grudnia.
thank you, love you,
bye
-beautyofsilence-
As the world caves in rozdział 2!!
❝–Pamiętasz Dustina? I Hellfire Club? –Steve wskazał na koszulkę Hendersona.
W oku Eddiego pojawił się przebłysk rozpoznania. Wyprostował nogi i popatrzył na swój tors, jakby nagle obudził się w swoim ciele i oglądał je po raz pierwszy. Delikatnie dotknął zniszczony materiał.
–Mój…–Eddie skrzywił się. Wprawienie w ruch dawno nieużywanych strun głosowych sprawiało mu ból. –Mój rok…
Steve popatrzył na Dustina, chcąc upewnić się, że Eddie nie mówi od rzeczy.
Chłopiec pociągnął nosem. Poruszając się na czworakach, zmniejszył dystans. Siedział ramię w ramię ze Steve’em.
Fala szoku zaczynała opadać.
–Tak, Eddie. To jest twój rok.
Dustin czując się śmielej, wyciągnął rękę. Powoli. Mając na uwadze jego poprzednie reakcje. Eddie testując wody, posuwał swoją dłoń po podłodze. Coraz bliżej. Nie przerywając kontaktu wzrokowego.
Dustin wykonał kolejny ruch.
–Nie. –wymamrotał Eddie. –Cofnij.
Chłopiec posłusznie wrócił do poprzedniej odległości. Cierpliwość nigdy nie była jego mocną stroną, aczkolwiek teraz wyglądał, jak oaza bezkresnej samokontroli.
Eddie nieumiejętnie złapał za palce Dustina, jakby uścisk dłoni był mu obcy, jednakże próbował być kulturalny. Kolejne zachowanie, które wyglądało na zaobserwowane w biegu, bez zwracania uwagi na szczegóły.
Nie rozluźniając chwytu potrząsnął nią w górę i w dół, co rozśmieszyło Dustina. Eddie obdarzył ich półuśmiechem.
–Hen…Henderson? ❞
-beautyofsilence-
nowe steddie już dostępne!!
vampire eddie/post-season 4
❝Eddie parę miesięcy temu był dla niego nieznajomym, nad którym nie mógłby spędzić sekundy rozmyślania. Przez ten krótki czas, coś się zmieniło. Steve, dzięki tysiącom randek potrafił dostrzec, gdy ktoś patrzył na niego w inny sposób. W subtelny sposób, bo boisz się tego, co czujesz. Eddie ukradkiem zawieszał na nim wzrok, myśląc, że Steve tego nie widzi. Widział za każdym razem.
Z jakiś powodów w pewnym momencie Steve nie mógł się doczekać, aż Eddie znów na niego spojrzy, wypowie jego imię niczym najpiękniejsze słowo jakie znał, dotknie jego ramienia. Eddie ciągle znajdując się blisko, spełniał jego niewypowiedziane pragnienia. I za każdym razem sukcesywnie wywoływał u niego reakcję. Zaróżowione policzki, schowane za wyschniętym brudem, plączący się język, żołądek kręcący fikołki -zanim Steve zdążył się zastanowić, co to mogło oznaczać, Eddie stał się wspomnieniem. ❞
chaoticgaylol
(Jeśli nie lubisz takich wiadomości to sorki) na końcu "I bet you think about me" napisałeś że to miał być one shot. Nie potrafię sobie tego wyobrazić jako jeden rozdział skoro na końcu mieliśmy ich ponad 20. Jakim cudem z one shota przeszło w długie opowiadanie? Czyli pisales to bez planowania?
-beautyofsilence-
@ chaoticgaylol lubie mówić o moich historiach, więc bez stresu haha nie ma za co przepraszać
IBYTAM wzięło się z pytania "co by było, gdyby Steve i Eddie spotkali się w pierwszym sezonie?" niedługo po tym scena, w ktorej Eddie czołga się na podłodze za kanapą, aby wydostać się z domu tuż pod nosem Scarlett wpadła mi do głowy. Wydawało mi się, że po roku zastoju w pisaniu nie podołam długiej formie, więc zdecydowałem się na one-shot. Zanim się za niego zabrałem miałem listę wielu momentów, które chciałbym w nim umieścić, dlatego przestawiłem się na wiele rozdziałów. To jednak nie znaczy, że tego nie zaplanowałem. Przygotowałem luźny plan wydarzeń, w którym zostawiłem sobie dużo miejsca na oddychanie i dodanie spontanicznych momentów, ale najważniejsze sceny byly głęboko przemyślane (szczególnie los Steve'a w sezonie 4) :)
•
Reply
-beautyofsilence-
Ugh źle się z tym czuje, bo wolałem z całych sił sie przemóc do szybszego pisania, ale muszę się przyznać, że rozdział, który powinien się pojawić w poniedziałek zostaje przeniesiony na środę. (Mam nadzieję, że będzie warto czekać)
-beautyofsilence-
!!NOWY FIC ALERT!!
Modern AU/no upside down
❝ Steve bardzo szybko się zakochał. Za szybko, żeby przejść obojętnie i nie zastanowić się, czy taki stopień intensywności jest zdrowy. Jednak wszystko z Eddiem wydawało się takie proste.
Kiedyś uważał, że miłość przychodzi cicho, wzbiera się powoli, niczym fale na morzu, precyzyjnie podnoszące poziom, aby potem zalać statki jakiejkolwiek logiki pozostającej w jego umyśle. Uczucie do Eddiego pochłonęło go całego szybciej niż pożar suche lasy.
Eddie nie potrzebował powodów, aby spędzać z nim czas. Być przy nim. Świadomość bycia widocznym była uzależniająca. Uczucie zbyt przyjemne, aby nagle je odstawić. Zmniejszyć dawkę.
Steve każdy wspólnie spędzony moment znajdował się nad przepaścią, gotowy skoczyć, nie pytając dlaczego. Serce, zgadzając się z rozumem upodobało sobie nowe słowo, którego nie zamierzało opuścić (Eddie,Eddie, Eddie!).❞
8.05. :)
-beautyofsilence-
!!I BET YOU THINK ABOUT ME UPDATE!!
Jeśli ktoś dzisiaj czeka na nowy rozdział to informuje, że zostaje przeniesiony na jutro. Nie wziąłem pod uwagę, jak długi jest (najdłuższy ze wszystkich dotychczasowych) i edytowanie zajmie mi o wiele dłużej, niż zakładałem. Wybaczcie.
Do zobaczenia wkrótce <3
s0lidarna
Będzie dzisiaj rozdział??
-beautyofsilence-
@ twojkochanymaczo niestety nie. staram się dodawać rozdziały, co dwa tygodnie. wyjątkiem był ostatni, bo nie zdążyłem się wyrobić, dlatego na trzynasty musisz jeszcze tydzień poczekać
•
Reply