-polin-
Sto lat! Tak to było? Zawsze wymawiałam te pozdrowienie i dziś zdaje się to być jak odległy sen. Dzisiaj jednak te sto lat jest... dla mnie. Kończę 21 lat i z tej okazji powracam do żywych na tę niezbyt żywą platformę!
To nie jest jedyne, co powraca. Wraz z przybyciem od razu dodaję dwa rozdziały powieści, którą zaczęłam. Zdążyło mi się wejść w fandom Hazbin Hotel i to właśnie na temat tego fandomu dziś tworzę! Fanfik nazywa się ,,Początek końca Vees'' i jest moją (znaczy naszą, heh, z @akukuj) wizją na to, jakby się potoczył drugi sezon tejże animacji, gdyby wpleść kilka nowych wątków, kilka nowych romansów i kilka nowych dramatów. Masa gejowizny i gore, jak ja to zawsze robię! Ale to pewnie wiecie...
To, czego nie wiecie to, co ze mną się działo, kiedy mnie nie było. Ostatni raz tworzyłam z Hamiltona około pięciu lat temu. Już przestałam być nastolatką, która skrobie nocami powszechne ruchania. Stałam się dorosłą, która robi to samo, ale... życie mnie odmieniło nie do poznania.
Nie spodziewam się, ze ktokolwiek tu żyje i że ktokolwiek przeczyta moje wyznanie poniżej, czy odpowie - niech nawet ta wiadomość zawiśnie w próżni, to mi wystarczy.
-polin-
@LeslawaDunOnka Okej, zaobserwowałam cię już na ig! Musisz oddać followa, żebym mogła napisać, nazywam się tam krwiak! Najlepiej tam się już odniosę do twojej wiadomości xD
•
Reply
LeslawaDunOnka
@-polin- na Instagramie nazywam się @prygaleszczynska Jeśli chodzi o kanoniczne tło to oczywiście jest u mnie hotel, ale jednak nie jest on takim priorytetem jakim jest w głównym show, perspektywa jest przesunięta trochę w bok przez to, że skupiam się bardziej na radiostatic, niż na celu Charlie, a jak skupiam się na tym to już brakuje kreatywności, by wymyślić coś odnośnie samego hotelu i tego głównego wątku w canonie - co dotyczy naprawdę wiele osób. Postaci, na których się skupiasz ewoluują, hotel pozostaje pusty i bezzmienny. Zrozumiałam twoje wiadomości tak, że jesteś w fandomie od s2 czyli twoje pierwsze oglądanie to już były dwa sezony na raz?? Proszę powiedz mi, że mam rację, bo jeśli tak to NAPRAWDĘ MUSZĘ USŁYSZEĆ TWOJE ZDANIE O TYM WSZYSTKIM Z TEJ PERSPEKTYWY i na pewno zasypie cię opowieściami o tym jak fandom wyglądał dwa lata wstecz jak np jedyne co mieliśmy odnośnie radiostatic to stayed gone i kilka scen, a ludzie okazali się tak spostrzegawczy i mądrzy, że mimo tego wyprodukowali ff NIESAMOWICIE ZGODNE Z TYM JAK ICH RELACJA WYGLĄDAŁA. Uwielbiam to. Tak samo jak fakt, że nie mieliśmy nigdy potwierdzonego imienia Voxa i świat się bił czy to będzie Victor, czy Vincent, a niektórzy mówili, że William i zawsze byłam za Vincentem, moje wszystkie ff powstały przed s2 i jak obejrzałam odcinek, w którym potwierdzono Vincenta to jeszcze tego samego dnia ze znajomymi poszłam kupić zdrapki mówiąc "przewidziałam Vincenta, teraz mogę wygrać w totka", wydałam 15 zł, wygrałam 15 zł, ma się tą moc.
•
Reply