Hej, więc mam pewien kryzys jesli chodzi o pisanie, nie wiem, co zrobić i jak to wpłynie na moje pisanie tej książki i w ogóle, czy po czymś takim jestem w stanie cokolwiek pisać.
Dzisiaj dostaliśmy wyniki próbne matur z rozszerzonego polskiego. Naprawdę jak wychodziłam po napisaniu to czułam, że nigdy nie napisałam lepszej pracy. Otrzymałam wyniki i okazuje się, że to była moja najgorsza praca w życiu 45%. W każdym tygodniu na polski poświęcam co najmniej 5 godzin, ucze się non stop, czytam książki, lektury, wszystko, opracowuję pytania jawne, robię notatki. I co? I to wszystko poszło na marne? Dostałam wynik taki sam, jak osoba która ściągała lub jak inna osoba, która się nie uczy? Może moje książki i wiersze(prywatne) też sa tak bardzo chujowe, że się do niczego nie nadają, a ja sobie tylko wmawiam, że mi się podobają i że sa dobre.
Czyli co mój jedyny talent, lub nawet nie bo pracowałam nad tym ciężko, więc co to jednak nie jest mój talent? Więc jednak nic nie umiem i naprawdę nie zasługuję na nic?
Rozważam rezygnację z matury z polskiego mimo że jest jedną z decydujących w dostaniu się na studia, na które i tak nie mam szans się dostać. (Nie, raczej nie zrezygnuję, ale myślałam o tym bardzo mocno, bo strasznie mnie to złamało)
Nie wiem, co zrozdziałami. Mam 10 w zapasie, ale ostatnio pisanie idzie mi mam wrażenie gorzej bardziej topornie i chaotycznie, a teraz po tym już w ogóle nie wiem, czy będe potrafiła się pozbierać.
I nie, to nie oznacza, że robię przerwę albo rezygnuję z publikacji.
No to tyle, nie miałam komu o tym powiedzieć, bo nikt nie ma dla mnie czasu z mojego wąskiego grona zaufanych ludzi, a poza tym nikt z nich nie umie mnie nigdy wesprzeć i od razu przerzuca się na swoje problemy.