Ogólnie byłam w poniedziałek u laryngologa przez moje krwotoki z nosa
Chłop mi posmarował jakimś czymś lewą dziurkę w nosie i kazał przyjechać za dwa tygodnie na smarowanie prawej
No wszystko super, miałam nie wydmuchiwać nosa, to nie wydmuchiwałam i poszłam spać
Budzę się, wszędzie ciemno, patrzę na poduszkę: krew
Dotykam nosa
Krew leje się z lewej dziurki
Wypycham sobie ją papierem i idę spać
Następnego dnia, we wtorek, gdzieś tak koło południa, siedzę sobie przy biurku i co?
KREW SIĘ LEJE Z LEWEJ DZIURKI
Wczoraj byłam w parku rozrywki
Czekamy z tatą w kolejce na takie jakieś coś co się kręci i czuję jak coś mi wypływa z nosa
No nie zgadniecie co
KREW Z LEWEJ DZIURKI
Teraz sobie siedzę przy kompie, piszę "W Szpitalnej Sali" i co?
KREW Z LEWEJ DZIURKI
NO ZESRAM SIE ZARAZ