”Wiesz...chyba udało mi się rozszyfrować jedną z zasad gry. Odkąd jesteś nieprzytomny, nie wydarzyło się nic dziwnego. Żadnych listów, śmierci, ani innych podejrzanych sytuacji. Zupełnie tak, jakby ten ktoś, kto prowadzi grę, czekał aż wszyscy „uczestnicy" będą dostępni. Prawdopodobnie, jak już się wybudzisz, to wszystko wróci.”
„Miłość, dragi i łzy” rozdział 32
04.02.2026