Ja chyba naprawdę przepadłam bez reszty. Serio.
Przeczytałam wszystkie Twoje opowiadania i każde jedno było rewelacyjne. Przy jednych śmiałam się jak głupia, przy innych płakałam jak ostatnia sierota, a przy wszystkich miałam wrażenie, że moje serce robi fikołki. Masz taki sposób pisania, że człowiek po prostu wpada po uszy i już nie chce wychodzić. Dla mnie jesteś numerem jeden na Wattpadzie, bez dwóch zdań. ❤️
Czekam cierpliwie na kolejne rozdziały o naszych szkolnych łobuzach, a w międzyczasie, żeby nie czytać Twoich opowiadań po raz trzeci… próbowałam znaleźć coś nowego. Innych autorów, inne historie, coś dla odmiany. No i tu zaczyna się problem, bo przez Ciebie zostałam totalnie rozpieszczona. Odpuszczam opowiadania po kilku rozdziałach, bo albo styl mi nie leży, albo fabuła jest zbyt dziecinna, albo problemy bohaterów są takie, że ja mam większy dramat, kiedy skończy mi się herbata.
I teraz wszystko porównuję do Twoich historii. Jestem wybredna jak cholera i to jest absolutnie Twoja wina! Mam nadzieję, że będziesz dla nas pisała jeszcze przez tysiąc lat, bo Twoje opowiadania mają wszystko, co kocham i czego ciągle chcę więcej.
Jestem już tak zdesperowana, że chyba zacznę od nowa „Tyrana”, a przecież on ma tyle części, że to już prawie zobowiązanie życiowe. Jedynym opowiadaniem, którego chyba nigdy nie odważę się przeczytać ponownie, jest „Tie”, bo na samą myśl mam łzy w oczach.
Moje ukochane historie to „Tyran”, „Tie”, „Chłopak do wynajęcia”, „Fotograf”, „Pieprzony Jeon”, "Unforgettable Christmas" i to opowiadanie na wsi. Dla mnie to są prawdziwe perełki, chociaż cała reszta też jest cudowna. Musiałam jednak wybrać te, które najmocniej złapały mnie za serce.
Dziękuję Ci za te emocje, za śmiech, za łzy i za to, że piszesz tak, że człowiek nie potrafi się oderwać. Pokłon dla Ciebie, naprawdę. ❤️