Hejka
Od jutra startuję z publikacją nowej historii i powiem tylko jedno… totalnie wychodzę ze swojej strefy komfortu
To coś zupełnie innego niż wszystko, co pisałam wcześniej. Będzie więcej emocji, napięcia, rodzinnego chaosu, ciętych dialogów i bohaterów, którzy zdecydowanie nie planowali się w sobie pogubić
Pyskata niania.
Samotny ojciec.
Dwójka dzieci.
I relacja, która od początku nie powinna się wydarzyć…
Mam stresik, nie będę kłamać, ale jednocześnie jaram się tą historią jak nigdy wcześniej
Więc wyczekujcie jutra, bo Rozi i Lucas nadchodzą… a oni raczej nie zamierzają dać wam spokoju